Strona główna / Sport / Piłka Nożna / Kluby Krakowskie / Wisła Kraków / Wisła Kraków zakończyła okres przygotowawczy zwycięstwem nad Hutnikiem Kraków. Czas na Znicz Pruszków

Wisła Kraków zakończyła okres przygotowawczy zwycięstwem nad Hutnikiem Kraków. Czas na Znicz Pruszków

W ostatnim meczu przed rozpoczęciem ligowych zmagań Wisła Kraków zmierzyła się w Myślenicach z Hutnikiem Kraków. Spotkanie to, które zakończyło okres przygotowawczy Białej Gwiazdy, zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3:1. Bramki dla Wisły zdobyli Zwoliński, Szot i Duda, a honorową bramkę dla Hutnika strzelił Głogowski z rzutu karnego. Mimo iż warunki na boisku nie były idealne, trener Mariusz Jop znalazł pozytywne aspekty w grze swojej drużyny.

„Pozytywne było to, że choć warunki nie były idealne, to próbowaliśmy budować akcje wieloma podaniami. Tak, jak robimy to zazwyczaj. Oczywiście były też momentami problemy w budowaniu tych ataków, bo czasami zbyt długo przytrzymywaliśmy piłkę, ale to wynikało też z tego, że trzeba było ją poprawiać raz, drugi, bo murawa nie jest idealna. I to jest naturalne o tej porze roku” – komentował trener Białej Gwiazdy, który ocenił, że zespół nie jest jeszcze w pełni przygotowany na nadchodzący ligowy start.

W składzie na sparing z Hutnikiem zabrakło dwóch zawodników – Tamasa Kissa i Oliviera Sukiennickiego. „To właśnie dwójka, która zmaga się z infekcjami. Dopadła ich klasyczna grypa żołądkowa, rzecz normalna w tym okresie roku” – wyjaśnił Mariusz Jop, dodając, że Sukiennicki wrócił do treningów po krótkiej przerwie, natomiast Kissa musiał zostać w domu z powodu choroby.

W składzie na mecz zabrakło również Enisa Fazlagicia, który zmagał się z drobnymi problemami zdrowotnymi, co skłoniło trenera do indywidualnego treningu tego zawodnika. W sparingu udział wzięli również młodsze nazwiska z drużyny rezerwowej, jak Karol Dziedzic, którego przyszłość w zespole jest jeszcze niepewna. Trener Jop zdradził, że jeżeli kadra pozostanie w obecnym kształcie, Dziedzic zostanie w zespole na wiosnę, ale jeszcze nie wyklucza wypożyczenia.

Wspomnianą rywalizację na pozycjach omówił również sam trener. W spotkaniu z Hutnikiem na prawej obronie wystąpił Dawid Szot, a pytanie o jego obecność w wyjściowej jedenastce na mecz z Zniczem Pruszków Jop pozostawił otwarte. „Nie uważam, że tam jest największa rywalizacja, bo mamy ją również na środku obrony czy bokach pomocy. Jest przede wszystkim zdrowa rywalizacja między zawodnikami. Może nie na wszystkich pozycjach, ale na większości i to jest bardzo pozytywne” – mówił Jop.

Trener podkreślił, że w czasie przygotowań nie było jednoznacznego podziału na pierwszy i drugi skład, a rotacja wynikała z potrzeby testowania różnych wariantów. „Na pierwszy mecz skład w głowie w większości mam, choć na dwóch czy trzech pozycjach jeszcze jest trochę wątpliwości. Ostatni tydzień pokaże, kto tę rywalizację wygra na pierwszy mecz” – zaznaczył Mariusz Jop.

Zbliżający się mecz ligowy z Zniczem Pruszków będzie dla Wiślaków pierwszym poważnym sprawdzianem w rundzie wiosennej. Trener ma nadzieję, że zespół będzie gotowy na pełne zaangażowanie, a rywalizacja o miejsca w wyjściowej jedenastce będzie tylko motywować do lepszej gry.

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!