Zakopiańscy policjanci kontynuują walkę z nietrzeźwością na drogach powiatu tatrzańskiego, dbając o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. W ramach prowadzonych działań funkcjonariusze codziennie kontrolują kilkadziesiąt pojazdów, eliminując z ruchu drogowego osoby, które zdecydowały się prowadzić pojazd po alkoholu. W minioną sobotę, 8 lutego 2025 roku, policjanci zatrzymali aż czterech pijanych kierowców. Dwaj z nich mieli w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Rekordzista z 2,7 promila
Niechlubnym rekordzistą okazał się 50-letni mieszkaniec powiatu miechowskiego, który został zatrzymany w Białym Dunajcu na trasie „zakopianki”. Mężczyzna kierował volkswagenem, mając w organizmie blisko 2,7 promila alkoholu. Co gorsza, prowadził pojazd mimo zatrzymanego prawa jazdy i obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów wydanego przez zakopiański sąd.
Kolejni nietrzeźwi kierowcy
Tego samego dnia, również w Białym Dunajcu, policjanci zatrzymali 41-letniego mieszkańca powiatu oświęcimskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 2,3 promila alkoholu. Kolejny nietrzeźwy kierowca, 61-letni mieszkaniec Krakowa, został zatrzymany w Kościelisku. Chociaż miał mniejszą ilość alkoholu w organizmie, to również zdecydował się prowadzić pojazd po spożyciu. Czwarty zatrzymany to 30-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który kierował quadem w miejscowości Nowe Bystre. Badanie alkomatem wykazało u niego 1,3 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
Surowe konsekwencje
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Jednak dla kierowców, którzy ignorują obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. W myśl przepisów kodeksu karnego, sąd może orzec utratę prawa jazdy na okres od 1 roku do nawet 15 lat, a także karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Apel policji
Zakopiańska policja ponawia apel do kierowców o rozsądek i odpowiedzialność na drodze. Nietrzeźwość za kierownicą to zagrożenie nie tylko dla samego kierującego, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze zapowiadają kontynuowanie wzmożonych kontroli trzeźwości na drogach regionu.

















