„Kiedy w końcu będziemy mogli oddychać normalnie?” – pytają mieszkańcy południa Krakowa i Skawiny. Od lat skarżą się na nieprzyjemne zapachy wydobywające się z okolicznych zakładów przemysłowych. Pomimo protestów i interwencji, problem wciąż powraca. Teraz władze obu miast podejmują kolejną próbę walki – w Krakowie jakość powietrza będą monitorować drony.
Nieprzyjemny zapach i jego skutki
Mieszkańcy Skawiny od lat alarmują o uciążliwych fetorach, które powodują bóle głowy, nudności i podrażnienia dróg oddechowych. Źródłem smrodu mają być zakłady przemysłowe zlokalizowane na północy miasta.
– W nocy ktoś sobie pozwala z tych zakładów puszczać różne świństwa – skarży się jeden z mieszkańców.
– Czasem na strefie huty unoszą się wyziewy. Sąsiedzi narzekają, ale trudno tego uniknąć – dodaje inny.
Władze apelują o zgłaszanie problemu
Samorząd Skawiny uruchomił specjalną platformę internetową, za pośrednictwem której mieszkańcy mogą zgłaszać incydenty związane z fetorem. Urzędnicy apelują, by każdy przypadek był rejestrowany, ponieważ oficjalna liczba skarg jest coraz mniejsza, mimo że problem nie zniknął.
Zebrane dane mają trafić do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który już prowadzi rozmowy z jedną z firm zobowiązaną do modernizacji swoich instalacji.
Fetor w Krakowie – narastający problem
Nieprzyjemne zapachy od lat doskwierają również mieszkańcom Krakowa, zwłaszcza w rejonie Płaszowa. Jak mówią mieszkańcy, problem nie dotyczy już tylko okolic oczyszczalni ścieków – odór czuć również w Kurdwanowie, Prokocimiu, na Kabelu, a czasem nawet w Podgórzu i Zabłociu.
– Problem smrodu w tych dzielnicach rośnie z roku na rok. Widzimy, że rozlewa się na kolejne części miasta – zauważa jeden z mieszkańców.
Nowe technologie w walce z fetorem
Władze Krakowa powołały specjalny zespół, który przez kilka miesięcy pracował nad rozwiązaniami. Postanowiono, że mieszkańcy będą mogli zgłaszać uciążliwe zapachy za pomocą nowej internetowej platformy oraz aplikacji mobilnej.
– Był problem z koordynacją, ale teraz mamy gotowe rozwiązanie. Będzie dostępne narzędzie na stronie internetowej i aplikacja mobilna, gdzie każdy będzie mógł zgłosić problem – tłumaczy jeden z urzędników.
Dodatkowo miasto uruchomi monitoring powietrza przy użyciu dronów, które pomogą wskazać źródło odoru.
Mieszkańcy sceptyczni wobec działań władz
Choć urzędnicy liczą, że nowe technologie w połączeniu z aktywnością mieszkańców pozwolą rozwiązać problem, ci ostatni podchodzą do sprawy z rezerwą. Podobne obietnice słyszeli już w przeszłości, ale fetor wciąż wraca.
Czy tym razem uda się w końcu skutecznie wyeliminować uciążliwe zapachy? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.

















