W czwartek późnym wieczorem w Zakopanem doszło do dramatycznego pościgu policyjnego. 44-letni kierowca osobowego audi, poszukiwany do odbycia kary więzienia, uciekał przed policją ulicami miasta, a następnie wjechał na szlak turystyczny prowadzący do Doliny Gąsienicowej w Tatrach. Mężczyzna został ostatecznie zatrzymany przez funkcjonariuszy po porzuceniu pojazdu i próbie ucieczki pieszo.
Jak poinformował asp. szt. Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji, pościg rozpoczął się na drodze krajowej nr 47 w rejonie osiedla Ustup. Policjanci próbowali zatrzymać do kontroli osobowe audi, jednak jego kierowca zignorował sygnały i zaczął uciekać. Funkcjonariusze podjęli pościg, a kolejne blokady ustawione na ulicach miasta zmusiły uciekiniera do skierowania się w stronę Kuźnic.
Kierowca, pokonując drewniany mostek, wjechał na szlak turystyczny prowadzący do Doliny Gąsienicowej. Jazda kamienistym traktem okazała się jednak zgubna dla pojazdu – samochód nie wytrzymał trudnych warunków i został porzucony. 44-latek podjął próbę pieszej ucieczki, lecz szybko został schwytany przez ścigających go policjantów.
Po zatrzymaniu funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Nie wiadomo jeszcze, czy podczas ucieczki znajdował się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, ponieważ odmówił poddania się badaniu. Pobrano mu jednak krew do analizy laboratoryjnej.
Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie, a zatrzymany zostanie przekazany do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę.

















