Wzruszające sceny rozegrały się przy ulicy Zaborskiej w Oświęcimiu. Dzięki czujności kierowcy i szybkiej interwencji służb ratunkowych udało się uratować kozła sarny, który utknął w metalowym ogrodzeniu jednej z posesji.
Zwierzę w potrzebie
Do dramatycznej sytuacji doszło, gdy pan Wiktor – przejeżdżający ulicą kierowca – zauważył bezradne, uwięzione zwierzę. Nie pozostał obojętny i natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112, informując operatora o „małym jelonku”, który zaklinował się między prętami ogrodzenia.
Na miejsce błyskawicznie skierowano patrol policji oraz jednostkę straży pożarnej.
Strażacy zadziałali profesjonalnie
Okazało się, że zwierzę utknęło w ogrodzeniu bardzo mocno – samodzielne oswobodzenie było niemożliwe i mogłoby zakończyć się poważnym urazem. Strażacy użyli specjalistycznego sprzętu – rozpieraka hydraulicznego – aby delikatnie odgiąć metalowe pręty. Dzięki temu kozioł sarny mógł się uwolnić i bezpiecznie uciec do lasu.
Siła ludzkiej empatii
Cała akcja przebiegła sprawnie i zakończyła się sukcesem. Uratowane zwierzę nie odniosło widocznych obrażeń. Historia ta pokazuje, jak wielką rolę odgrywa wrażliwość i szybka reakcja na los bezbronnych istot.
– Dzięki czujności pana Wiktora i profesjonalizmowi służb, udało się uratować życie dzikiego zwierzęcia. To piękny przykład ludzkiej empatii i odpowiedzialności – komentują funkcjonariusze.
Nie bądź obojętny – reaguj!
W sytuacjach, gdy widzimy zwierzę w potrzebie – czy to domowe, czy dzikie – nie wahajmy się wezwać pomocy. Numer alarmowy 112 działa całodobowo, a każda sekunda może mieć znaczenie.


















