W związku z ogłoszoną przez Prezydenta RP żałobą narodową, która przypada na sobotę, 26 kwietnia – dzień pogrzebu papieża Franciszka – Małopolski Związek Piłki Nożnej oraz Polski Związek Piłki Nożnej podjęły decyzję o kontynuacji zaplanowanych na ten dzień rozgrywek piłkarskich. Mecze odbędą się zgodnie z terminarzem, jednak w zmienionej, bardziej stonowanej oprawie.
Minuta ciszy i rezygnacja z oprawy
Zarówno MZPN, jak i PZPN apelują o godne uczczenie pamięci zmarłego papieża. Wszystkie mecze – zarówno w PKO Bank Polski Ekstraklasie, jak i w niższych klasach rozgrywkowych – zostaną poprzedzone minutą ciszy. To symboliczny gest, który ma podkreślić powagę chwili i oddać hołd głowie Kościoła katolickiego.
W specjalnym komunikacie Wydział Gier Małopolskiego Związku Piłki Nożnej zobowiązał organizatorów zawodów do rezygnacji z wszelkich elementów rozrywkowych. Nie zaleca się m.in. prowadzenia oprawy muzycznej czy organizowania wydarzeń towarzyszących meczom.
Decyzja o nieprzerywaniu rozgrywek
Choć istniało prawdopodobieństwo, że wydarzenia sportowe zostaną tego dnia zawieszone, rząd nie wprowadził zakazu organizowania imprez masowych. Jak poinformował szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec, decyzje o ewentualnym odwołaniu wydarzeń pozostawiono w gestii organizatorów i związków sportowych.
Ekstraklasa SA i PZPN, po konsultacjach, uznały, że rozgrywki mogą się odbyć, o ile ich charakter zostanie dostosowany do okoliczności. – To kompromis między szacunkiem dla żałoby a zachowaniem ciągłości sportowych rozgrywek – komentują działacze.
Sport w cieniu wielkiej straty
Śmierć papieża Franciszka poruszyła wiernych na całym świecie, także w Polsce, gdzie papieże – niezależnie od narodowości – cieszą się szczególnym szacunkiem. Żałoba narodowa ma charakter symboliczny, ale też społeczny – to czas refleksji i wspólnego przeżywania straty. Decyzje MZPN i PZPN pokazują, że sport może w tym uczestniczyć, zachowując powagę i kulturę.
Rozgrywki w sobotę odbędą się zatem w cieniu żałoby – bez fanfar, z należytym szacunkiem. To gest, który łączy sport z wartościami – i pokazuje, że nawet na boisku można mówić jednym głosem.


















