Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w całym kraju akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum dotyczące nielegalnej migracji. Jak poinformował prezes partii Jarosław Kaczyński, inicjatywa spotkała się z dużym odzewem – do tej pory miało ją poprzeć ponad 500 tysięcy obywateli.
Do zaangażowania się w zbiórkę podpisów zachęcali dziś także krakowscy politycy PiS.
– Chcemy, żeby ten nieudolny rząd, tak fatalnie administrując, został przymusowo zaopatrzony przez Polaków w narzędzia, które dadzą mu możliwość rozmawiania z Niemcami i innymi krajami europejskimi o tym, że w Polsce nie ma zgody na nielegalną migrację – powiedziała posłanka Małgorzata Wassermann.
Głos zabrał także poseł Łukasz Kmita, który odniósł się do obecnych działań rządu:
– Donald Tusk uległ Polkom i Polakom, bo widział, że chcą sami o sobie decydować, a nie żeby to robili za nich Niemcy czy inni przedstawiciele Unii Europejskiej – podkreślił.
Kontrole graniczne przywrócone
Kmita nawiązał również do wznowionych kontroli na granicach z Niemcami i Litwą, które rozpoczęły się o północy. Jak informują służby, kontrole są prowadzone w:
-
52 miejscach na granicy polsko-niemieckiej
-
13 punktach na granicy z Litwą
Rząd zapowiada, że działania te potrwają co najmniej 30 dni, ale nie wyklucza ich przedłużenia, jeśli zajdzie taka potrzeba.

















