Choć problem maskotek bez zezwoleń wydawał się już rozwiązany, jeden z najbardziej rozpoznawalnych „przebierańców” ponownie pojawił się na Krupówkach. Tym razem jednak zamiast kostiumu misia, mężczyzna przywdział strój psa strażaka. Jego działalność nie umknęła uwadze straży miejskiej.
Problem sięga zimy 2024 roku, kiedy to głośno zrobiło się o mężczyźnie przebranym za białego misia, który zażądał od turystki 20 zł za nagranie. Filmik z incydentu szybko zyskał popularność w sieci i wywołał lawinę komentarzy krytykujących sytuację na zakopiańskich Krupówkach. Wówczas pojawiły się również głosy, że przebierańcy są nachalni i nierzadko wchodzą w konflikty z przechodniami.
Władze miasta zareagowały. Straż miejska rozpoczęła intensywne kontrole, nakładając mandaty na osoby działające bez zezwoleń. Na początku 2025 roku wydawało się, że problem został zażegnany – maskotki zniknęły z ulic.
Latem sytuacja jednak się powtórzyła. Jak podaje „Gazeta Krakowska”, ten sam mężczyzna powrócił, zmieniając jedynie przebranie. Tym razem w stroju psa strażaka znów spaceruje po Krupówkach – i wciąż bez zgody urzędu miasta. Burmistrz Zakopanego, Łukasz Filipowicz, zapewnia, że funkcjonariusze reagują na każdą nielegalną działalność tego typu.
– Wszyscy ci, którzy nie mają pozwolenia na taką działalność, są karani – podkreśla.
Leszek Golonka, komendant straży miejskiej, ujawnia, że przebieraniec otrzymał już około 100 mandatów. Mimo to wraca, co może sugerować, że jego działania są dla niego opłacalne. Golonka dodaje jednak, że zachowanie mężczyzny się zmieniło.
– Nie dostaliśmy ani jednej skargi. Nie nagabuje już przechodniów w sposób natarczywy, podczas interwencji jest spokojny i trzeźwy – mówi komendant.
Zakopiańska straż miejska przypomina, że każda działalność zarobkowa w przestrzeni publicznej wymaga zgody urzędu miasta. Władze miasta deklarują, że będą nadal egzekwować przepisy i dążyć do uporządkowania sytuacji na reprezentacyjnej ulicy Zakopanego.
Problem z przebierańcami to tylko jeden z przykładów wyzwań, z jakimi mierzy się miasto. W poprzednich latach głośno było również o kapelach romskich dominujących na Krupówkach czy sprzedaży tandetnych pamiątek. Część z tych problemów udało się rozwiązać dzięki wzmożonym patrolom i działaniom porządkowym.


















