Mimo licznych apeli i ostrzeżeń, oszuści wciąż wykorzystują naiwność i łatwowierność seniorów. W powiecie proszowickim 69-letnia kobieta padła ofiarą oszustwa metodą „na policjanta”. Przekazała przestępcom wszystkie swoje oszczędności — 35 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło wczoraj, 19 lipca, około godziny 15:00. Do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Poinformował ją, że na terenie powiatu działa szajka przestępcza, która oszukuje ludzi, a pieniądze zgromadzone przez kobietę rzekomo pochodzą z przestępstwa. Zasugerował, że musi natychmiast wypłacić swoje środki i przekazać je „policji”, aby nie ponosić konsekwencji.
Pod presją fałszywego funkcjonariusza seniorka wypłaciła z banku 35 tysięcy złotych i zgodnie z instrukcją zostawiła gotówkę w reklamówce pod ławką niedaleko miejsca zamieszkania. Cały czas była w kontakcie telefonicznym z oszustami – rozmowa trwała niemal 4 godziny. W międzyczasie do rozmowy dołączył drugi „policjant”, który potwierdził całą historię.
Świadkiem przekazania pieniędzy był mąż kobiety, który zauważył przez okno, jak szczupły mężczyzna zabiera reklamówkę i oddala się w nieznanym kierunku. Po otrzymaniu zgłoszenia, około godz. 21:50, policjanci rozpoczęli przeszukanie okolicy, jednak podejrzanego nie udało się zatrzymać.
Policja po raz kolejny ostrzega: nie daj się oszukać!
Funkcjonariusze apelują do wszystkich, a szczególnie do osób starszych i ich bliskich:
- Prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy!
- W razie podejrzeń należy rozłączyć się i zadzwonić do najbliższej jednostki Policji lub pod numer alarmowy 112.
- Nie podawaj nikomu przez telefon informacji o stanie konta, numerach PIN, danych osobowych.
- Jeśli rozmówca wywiera presję — zachowaj spokój i skonsultuj się z rodziną.
Policja przypomina, że każdą próbę oszustwa należy zgłaszać niezwłocznie. Tylko szybka reakcja może uchronić kolejne osoby przed utratą dorobku życia.

















