Polska – jako kraj graniczący z objętą wojną Ukrainą i aktywnie wspierający ją w walce z rosyjską agresją – znajduje się w grupie państw szczególnie narażonych na nowoczesne formy zagrożeń. Mowa nie tylko o klasycznych działaniach wojennych, ale również o cyberatakach i sabotażach skierowanych w infrastrukturę krytyczną. Jak wskazuje dr hab. inż. Piotr Małka, prof. PK, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa z Politechniki Krakowskiej, skala ryzyka rośnie z każdym miesiącem.
– Ingerencje w dostawy prądu, bieżącej wody czy zakłócenia systemów komunikacji mogą w kilka godzin zdestabilizować funkcjonowanie całego państwa – podkreśla prof. Małka. – Co gorsza, do takich sytuacji może dojść nie tylko z zewnątrz, ale także z udziałem osób działających na rzecz wrogich reżimów, obecnych na terytorium Polski – dodaje.
OT – niewidoczna infrastruktura, bez której nie ma nowoczesnego państwa
Szczególnie narażonym obszarem są systemy Operational Technology (OT) – czyli urządzenia i oprogramowanie kontrolujące fizyczne procesy: od pomp wodnych, przez maszyny przemysłowe, po sieci kolejowe i energetyczne. Zdaniem eksperta, to właśnie ten sektor staje się dziś celem najbardziej zaawansowanych cyberataków, które mogą powodować zakłócenia w funkcjonowaniu miast i regionów.
– Mamy do czynienia z coraz większą liczbą ataków, także takich, które nie są widoczne gołym okiem. Przykład? Pożary, nagłe awarie czy zakłócenia dostaw mediów, które w rzeczywistości są skutkiem działań sabotażowych lub hakerskich – wyjaśnia profesor.
Prawo istnieje, ale brakuje ludzi i pieniędzy
Jak ocenia prof. Małka, Polska dysponuje ramami prawnymi umożliwiającymi ochronę infrastruktury krytycznej, jednak problemem pozostaje wdrażanie tych przepisów w praktyce. Główne bolączki to: niedofinansowanie, braki kadrowe oraz niekompetentne zarządzanie.
– Niestety, wciąż brakuje odpowiednio wyszkolonych specjalistów OT. Dlatego tak ważna jest edukacja – zauważa. – Na Politechnice Krakowskiej współtworzymy pierwsze w Polsce studia poświęcone bezpieczeństwu systemów przemysłowych – dodaje.
Świadomość społeczeństwa rośnie, ale kluczowa jest rola państwa
Ekspert pozytywnie ocenia rosnącą świadomość społeczną w kwestii zagrożeń dla infrastruktury krytycznej. Jednak – jak podkreśla – w obliczu realnego zagrożenia to państwo musi działać jako pierwsze i najskuteczniej.
– Polacy potrafią się adaptować do trudnych warunków. Ale to nie wystarczy. Skuteczna odpowiedź musi wyjść od struktur państwowych, które mają zasoby i uprawnienia, by działać – mówi dr hab. inż. Piotr Małka.
Cały wywiad z profesorem Piotrem Małką dostępny jest na stronie głównej Politechniki Krakowskiej. Zachęcamy do jego lektury.


















