Do niecodziennej interwencji doszło na początku sierpnia w Zakopanem. Holenderska para, która wybrała się na wycieczkę rowerową po Gubałówce, wpadła w tarapaty – trasa okazała się trudniejsza niż się spodziewali, a do tego mężczyzna skręcił nogę, co uniemożliwiło dalszą jazdę. Ostatecznie rowery musieli zostawić na szlaku.
Trudna trasa i kontuzja na Gubałówce
Para turystów podążała za wskazówkami nawigacji, która skierowała ich z ulicy Bilinówka wzdłuż potoku, w stronę niebieskiego szlaku na Gubałówkę. Jednak trasa okazała się wymagająca, a podłoże było błotniste i śliskie. W efekcie mężczyzna nieszczęśliwie skręcił kostkę, co uniemożliwiło im kontynuowanie jazdy czy nawet sprowadzenie rowerów na dół.
Nie mogąc samodzielnie poradzić sobie z sytuacją, w piątek rano zgłosili się do zakopiańskiej policji z prośbą o pomoc w odnalezieniu pozostawionych na szlaku rowerów elektrycznych.
Poszukiwania w trudnym terenie
Policjanci wspólnie z ratownikami OSP Olcza ruszyli na poszukiwania. Ze względu na trudny teren i powalone drzewa, które blokowały przejście, dalsze działania prowadzili pieszo. Po kilkunastu minutach udało im się odnaleźć ukryte w krzakach rowery.
Szczęśliwe zakończenie
Po sprowadzeniu rowerów na dół, funkcjonariusze przekazali je właścicielom, którzy z ulgą i wdzięcznością przyjęli pomoc. Dzięki szybkiej i skutecznej akcji zakopiańskiej policji para turystów mogła kontynuować swoją podróż po Polsce bez dalszych problemów.
Ta historia pokazuje, jak ważne jest zachowanie rozwagi podczas górskich wycieczek, szczególnie na trasach, które mogą okazać się trudniejsze niż się spodziewamy. Dzięki czujności i pomocy służb, nawet nietypowe sytuacje kończą się dobrze.


















