Od 1 września 2025 r. krakowianie zapłacą więcej za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Zgodnie z decyzją radnych, podjętą w lipcu, miesięczna opłata dla osób segregujących odpady wzrośnie z 27 zł do 35 zł od mieszkańca. Choć oznacza to blisko 30-procentową podwyżkę, wciąż jest to stawka znacznie niższa od maksymalnej dopuszczonej ustawą.
Dlaczego podwyżka jest konieczna?
System gospodarowania odpadami komunalnymi powinien sam się bilansować – czyli być w całości finansowany z opłat mieszkańców i przedsiębiorców. Tymczasem rosnące koszty spowodowały powstanie poważnego deficytu. W 2024 r. system stracił równowagę finansową, a prognozy na kolejne lata wskazują na dalsze zwiększanie wydatków.
Według wyliczeń miasta, aby zapewnić jego stabilne funkcjonowanie, w 2025 r. konieczne jest zwiększenie dochodów o 77,9 mln zł, a rok później już o 112,5 mln zł.
– Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zaproponował bardziej sprawiedliwy podział obciążeń pomiędzy mieszkańców a przedsiębiorców. Podczas gdy opłata mieszkańców ma charakter ryczałtowy, firmy mogą dostosować wielkość pojemników i częstotliwość odbioru odpadów do swoich potrzeb, a tym samym ograniczyć skutki podwyżek – tłumaczy Andrzej Łazęcki, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Infrastruktury UMK.
Skąd taki wzrost kosztów?
Na zmianę wysokości opłat wpłynęło kilka czynników:
- inflacja i wzrost wynagrodzeń – w latach 2022–2025 inflacja sięgnęła 40 proc., a płaca minimalna wzrosła o 55 proc., co przełożyło się na wyższe koszty pracy i usług;
- większa ilość odpadów – krakowianie produkują każdego roku o 3–5 proc. więcej śmieci, które trzeba odebrać i przetworzyć;
- nowe obowiązki środowiskowe i prawne – gminy muszą osiągać wyższe poziomy recyklingu i organizować dodatkowe usługi, np. zbiórkę tekstyliów;
- spadek cen surowców wtórnych – przy jednoczesnym wzroście ich ilości; w 2022 r. średnia cena wynosiła 441,53 zł/Mg, w 2024 r. już tylko 291,49 zł/Mg;
- planowany system kaucyjny – odbierze gminom część surowców, które dziś przynoszą dochód;
- brak Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta – koszt zagospodarowania odpadów opakowaniowych wciąż ponoszą mieszkańcy.
Krakowska stawka wciąż poniżej ustawowego maksimum
Choć nowa opłata jest znacząco wyższa niż dotychczasowa, nadal pozostaje sporo poniżej dopuszczalnego limitu. W 2025 r. maksymalna stawka wynosi 63,34 zł na mieszkańca – czyli blisko dwa razy więcej niż zapłacą krakowianie.
Dla porównania, w 2022 r. obowiązywała stawka 27 zł, co stanowiło 65 proc. ówczesnego limitu. Teraz, mimo podwyżki, relacja ta spadnie do 55 proc. maksymalnej wartości.
Kraków tańszy od sąsiadów
Na tle tzw. „obwarzanka krakowskiego” stolica Małopolski wciąż wypada korzystnie. W żadnej z okolicznych gmin stawki nie są niższe niż 30 zł, a w czterech samorządach mieszkańcy płacą już 40 zł lub więcej (stan na kwiecień 2025 r.).

Na co trafiają pieniądze z opłat?
Każda złotówka z opłat mieszkańców przeznaczana jest na:
- odbiór, transport i przetwarzanie odpadów,
- utrzymanie Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK),
- edukację ekologiczną,
- inwestycje wymagane przez przepisy środowiskowe.
Podsumowanie
Nowa stawka 35 zł za osobę to pierwsza od trzech lat podwyżka opłat śmieciowych w Krakowie. Choć podwyżka może być odczuwalna w domowych budżetach, wynika bezpośrednio z rosnących kosztów utrzymania systemu. Miasto podkreśla, że stawka nadal pozostaje jedną z niższych w regionie i znacznie poniżej maksymalnej kwoty dopuszczonej przez ustawę.


















