Mieszkańcy Zakopanego zwrócili uwagę na nietypową sytuację przy Szpitalu Powiatowym im. dr Tytusa Chałubińskiego. Pod wiatą przy wjeździe na parking często stało luksusowe, elektryczne Porsche, podłączone do instalacji elektrycznej placówki. Obserwacje wywołały spekulacje, czy właściciel pojazdu ponosi koszty ładowania.
Zaskakujący widok na szpitalnym parkingu
„To pewnie pracownik szpitala. Czy on płaci za to ładowanie? Pewnie nie” – napisał do „Tygodnika Podhalańskiego” jeden z mieszkańców Zakopanego. Niecodzienny widok elektrycznego auta korzystającego z przyłącza placówki wzbudził dyskusje wśród mieszkańców, którzy pytali, czy dyrekcja szpitala jest świadoma sytuacji.
Sprawa wyjaśniona przez dyrekcję
Dziennikarze „Tygodnika Podhalańskiego” odwiedzili szpital i potwierdzili, że auto faktycznie było podłączone do ładowania. Dyrekcja placówki w rozmowie z gazetą przekazała, że pojazd należał do jednego z lekarzy, który korzystał z instalacji bez zgody szpitala.
– W powyższej sprawie zostały podjęte działania wyjaśniające. Pracownik szpitala, który korzystał z podłączania pojazdu, uregulował należności powstałe w zaistniałej sytuacji. Ponadto został pouczony o konieczności zaprzestania dalszego korzystania z przyłącza do instalacji elektrycznej – poinformowała placówka.
Reakcja społeczności
Sytuacja wywołała spore zainteresowanie mieszkańców i stała się tematem lokalnych dyskusji. Wielu zakopiańczyków pytało, czy korzystanie z szpitalnej instalacji do ładowania prywatnego auta jest w ogóle dopuszczalne, zwłaszcza w dobie rosnących kosztów energii.
Szpital uspokaja, że sprawa została wyjaśniona, a wszystkie nieprawidłowości usunięte. Pracownik został pouczony i zobowiązany do przestrzegania zasad obowiązujących w placówce.

















