Z systemu kaucyjnego wyłączono opakowania po mleku i produktach mlecznych – poinformowała w Sejmie minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jak podkreśliła, decyzję podjęto ze względów higienicznych, środowiskowych i społecznych. Dodała jednak, że temat pozostaje otwarty i w przyszłości butelki po mleku mogą zostać objęte kaucją.
– Zobaczymy, czas pokaże, czy zdecydujemy się włączyć je do systemu. Jeżeli on już ruszy, sprawdzi się, będzie zorganizowany. Na ten moment nie mamy ostatecznej odpowiedzi na to pytanie – powiedziała minister, cytowana przez portalsamorządowy.pl.
Na razie tylko najpopularniejsze opakowania
System kaucyjny, który właśnie zaczął obowiązywać w Polsce, obejmuje na ten moment tylko najczęściej kupowane opakowania:
- jednorazowe butelki plastikowe (PET) o pojemności do 3 litrów,
- puszki metalowe do 1 litra,
- szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra.
Za plastikową butelkę i puszkę zapłacimy kaucję w wysokości 50 groszy, natomiast za szklaną butelkę zwrotną – 1 zł. Kaucję odzyskamy po oddaniu opakowania w sklepie.
Obowiązek przyjmowania pustych opakowań i zwrotu kaucji mają sklepy o powierzchni powyżej 200 m², natomiast mniejsze punkty mogą przystąpić do systemu dobrowolnie. Pieniądze zwracane są w gotówce lub w formie bonu, który można wykorzystać przy kolejnych zakupach.
Bez paragonu, ale z zasadami
Nowy system nie wymaga przedstawienia paragonu – co oznacza, że opakowanie można oddać nawet wtedy, gdy nie pamiętamy, w którym sklepie dokonano zakupu. Należy jednak pamiętać o kilku istotnych zasadach:
- opakowanie musi być całe i nieuszkodzone – nie można go zgniatać, przebijać ani zrywać etykiety,
- etykieta powinna zawierać oficjalne logo systemu kaucyjnego,
- kod kreskowy musi być czytelny, aby urządzenie lub pracownik sklepu mógł go zeskanować.
- Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, sklep może odmówić przyjęcia opakowania i zwrotu kaucji.
Dlaczego nie mleko i nabiał?
Decyzja o wyłączeniu z systemu butelek po mleku i produktach mlecznych wzbudziła sporo emocji – zarówno wśród ekologów, jak i producentów. Minister Hennig-Kloska tłumaczyła, że w tym przypadku chodziło przede wszystkim o względy sanitarne.
Produkty mleczne szybko się psują, a resztki płynów w butelkach mogłyby powodować nieprzyjemne zapachy, rozwój bakterii i problemy higieniczne w punktach odbioru. Dodatkowo w sklepach mogłyby pojawić się trudności z przechowywaniem takich odpadów – szczególnie w miesiącach letnich.
– To decyzja wynikająca z troski o bezpieczeństwo pracowników sklepów i komfort klientów – tłumaczyła szefowa resortu klimatu.
Celem – mniej śmieci i więcej recyklingu
Wprowadzenie systemu kaucyjnego ma na celu zwiększenie poziomu recyklingu opakowań i ograniczenie liczby odpadów trafiających na wysypiska. Polska, podobnie jak inne kraje Unii Europejskiej, musi dostosować się do wymogów unijnych – do 2029 roku co najmniej 90 procent butelek PET ma być zbieranych w ramach systemu kaucyjnego.
Ministerstwo klimatu zapewnia, że system w Polsce ma być prosty i czytelny dla konsumentów, a jednocześnie skuteczny środowiskowo. Kaucja ma zachęcać do zwracania opakowań, a sklepy – do aktywnego uczestnictwa w zbiórce.
Kiedy system się rozwinie?
Pierwsze miesiące działania systemu będą kluczowe. W tym czasie resort klimatu i środowiska ma analizować, jak funkcjonuje nowy mechanizm, czy konsumenci oddają opakowania oraz jakie problemy zgłaszają sklepy i operatorzy butelkomatów. Dopiero po tej fazie testowej rząd rozważy poszerzenie katalogu opakowań objętych kaucją – być może właśnie o butelki po mleku i sokach.
– Jeżeli system się sprawdzi, nie wykluczamy dalszego rozszerzania jego zakresu – zapowiedziała Hennig-Kloska.

















