Niecodzienną pomyłkę zaliczył Wizz Air, reklamując połączenie lotnicze do słowackiego Popradu jako lot na „Zakopane-Tatry”. Błędna nazwa w systemie rezerwacyjnym szybko została poprawiona, jednak nie umknęła uwadze internautów i mediów branżowych.
Poprad – słowacka baza wypadowa w Tatry
Poprad to malownicze miasto położone u podnóża Tatr, często wybierane przez turystów planujących piesze wędrówki lub wspinaczkę w okolicznych górach. Miasto oferuje bogatą infrastrukturę turystyczną – hotele, restauracje i wygodne połączenia komunikacyjne, choć do polskiego Zakopanego dzieli je około 70 km.
To właśnie ten dystans sprawia, że nazwa „Poprad-Zakopane-Tatry” wprowadziła pasażerów w błąd – nie istnieje bowiem port lotniczy w Zakopanem ani bezpośredni transport kolejowy między Popradem a polskim miastem.
Reakcje w mediach społecznościowych
O błędzie jako pierwszy poinformował Łukasz Malinowski, redaktor naczelny Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, publikując post na portalu „X”:
„Zakopane przez moment miało lotnisko. Wizz Air dał, ale już zabrał.”
Zakopane przez moment miało lotnisko 😀
Wizz Air dał, ale już zabrał 😂
Więcej: https://t.co/tmMhiHROhm#zakopne #wizzair pic.twitter.com/zJhmhU4cvJ— Lukasz Malinowski (@Lukasz_Malin) October 8, 2025
W mediach społecznościowych pojawiło się również wiele żartobliwych komentarzy na temat „nowego lotniska w Zakopanem”. Na szczęście przewoźnik szybko skorygował nazwę lotniska, minimalizując ryzyko dezorientacji turystów, szczególnie tych zagranicznych.
Nowe połączenia z Gdańska
Pomyłka nie przesłania jednak dobrej wiadomości dla pasażerów z Pomorza. Wizz Air uruchomił z Gdańska pięć nowych kierunków, w tym loty do Popradu od grudnia 2025 roku, a od 2026 roku do Tallina, Aten, Wilna i Nicei.
– „To świetna wiadomość dla naszych pasażerów i dowód, że Pomorze ma ogromny potencjał podróżniczy. Cieszymy się, że wspólnie rozwijamy Gdańsk jako ważny punkt na mapie europejskich połączeń lotniczych” – podkreślił Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, cytowany przez rynek-lotniczy.pl.
Choć Wizz Air szybko naprawił błąd w systemie, sytuacja pokazuje, jak ważne jest precyzyjne oznaczanie kierunków lotniczych, zwłaszcza w turystycznych regionach przyciągających zagranicznych pasażerów. Na szczęście turyści mogą już bez obaw rezerwować loty do słowackiego Popradu i planować wycieczki w Tatry, nie licząc na „zakopiańskie lotnisko”, które… nigdy nie istniało.

















