Strona główna / Małopolska / Kraków / Łukasz Gibała: Kraków w stanie beznadziei, Aleksander Miszalski powinien odejść

Łukasz Gibała: Kraków w stanie beznadziei, Aleksander Miszalski powinien odejść

Kraków, miasto o bogatej historii i znaczącym potencjale gospodarczym, według radnego Łukasza Gibały doświadcza dziś głębokiego kryzysu. W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl Gibała krytycznie ocenił działania prezydenta Aleksandra Miszalskiego po ponad roku od objęcia urzędu, wskazując na narastające problemy finansowe, niedostrzeganie realnych potrzeb mieszkańców oraz nieefektywne zarządzanie miastem.

Dług i brak pomysłów na finanse miasta

– Trudno mi mówić o działaniach Aleksandra Miszalskiego, ponieważ mam wrażenie, że większość krakowian właściwie ich nie widzi. Widzi raczej zaniechania – mówi Gibała. – Kraków jest najbardziej zadłużonym miastem w Polsce, licząc dług na mieszkańca, a władze miasta nie mają żadnego pomysłu na rozwiązanie tego problemu.

Zdaniem radnego, jedynym wyjściem z finansowego kryzysu, jakie proponuje magistrat, jest podnoszenie opłat za parkowanie, komunikację i wywóz śmieci. Tymczasem – jak podkreśla – wprowadzane są oszczędności, które bardziej szkodzą mieszkańcom niż wspierają budżet. Jako przykład Gibała wskazuje decyzję miasta o przerzuceniu kosztów licencji na aplikację mobilną Librus na rodziców uczniów.

– To symboliczne dystansowanie się władzy od mieszkańców – zauważa radny. – Samorząd powinien wspierać, a nie przerzucać koszty na obywateli.

Cięcia w pomocy społecznej i kolesiostwo

Gibała krytykuje także ograniczenia w miejskim wsparciu dla seniorów. – Seniorzy powyżej 85. roku życia mieli do tej pory 50 godzin miesięcznie pomocy asystenckiej od pracowników społecznych, a teraz mają 25 godzin. Dla całego miasta to niewielka kwota, ale dla poszczególnych mieszkańców to realne problemy.

Radny podkreśla jednocześnie, że Miszalski szerokim gestem rozdaje miejską kasę swoim znajomym. – Krakowska epidemia kolesiostwa staje się znana w całej Polsce – mówi Gibała. – Tworzenie nowych stanowisk kierowniczych, na które trafiają osoby o wątpliwych kompetencjach, jest bardziej demonstracją władzy niż realnym działaniem dla miasta.

Gibała wskazuje również na nieefektywność działań prezydenta w codziennym życiu miasta. – Podczas całego lata mieszkańcy narzekali, że sadza w parku Jordana nie została napełniona z powodu oszczędności, podczas gdy prezydent przebywał w Stanach Zjednoczonych w towarzystwie polityków i znajomych.

Kryzys na rynku pracy w Krakowie

Radny zwraca uwagę na grupowe zwolnienia w sektorze korporacyjnym i IT, które dotykają tysiące mieszkańców miasta. – To poważny problem – tłumaczy Gibała. – Ludzie tracą pracę, co uderza nie tylko w nich samych, ale też w lokalny biznes i podatki. Tymczasem prezydent miasta zdaje się ignorować te kwestie.

Gibała podkreśla, że prezydent dużego miasta nie może ograniczać się do symbolicznych działań czy reprezentacyjnych wizyt. – Kiedy pojawia się kryzys, powinien stawać na głowie, by zmniejszyć jego dotkliwość – zaznacza. – Tymczasem Miszalski często działa w oderwaniu od problemów mieszkańców.

Sukcesy? Raczej spektakle medialne

Radny nie kryje ironii, pytany o sukcesy prezydenta. – Jeśli chodzi o realne osiągnięcia, mogę wskazać jedynie występ Miszalskiego w filmie Vinci 2, który kosztował mieszkańców spore niedogodności – mówi Gibała. – Blokady miasta, nocna kanonada, a wszystko po to, by pokazać siebie obok znanych postaci, to nie jest wizja, jaką mieszkańcy oczekują od prezydenta.

– Największą porażką Miszalskiego jest to, że coraz częściej słyszę głosy ludzi, którzy rozważają emigrację z Krakowa – dodaje radny. – Kraków spadł na ostatnie miejsce w rankingu jakości życia w dużych miastach według Business Insidera. A prezydent… podryguje na dachu magistratu.

Gibała wskazuje również na problemy z przyjmowaniem krytyki przez Miszalskiego. – Każda forma krytyki wywołuje agresywną reakcję ze strony prezydenta, co wpływa negatywnie nie tylko na mnie, ale i na dziennikarzy czy mieszkańców.

Inwestycje i metro – więcej pytań niż odpowiedzi

Radny komentuje też ogłoszoną niedawno budowę pierwszej linii metra w Krakowie, którą prezydent planuje oddać dopiero za 10 lat. – To jest praktycznie niemożliwe do zrealizowania przy obecnym budżecie miasta – twierdzi Gibała. – Koszt inwestycji szacuje się na 15 miliardów złotych, a Kraków obecnie ma na inwestycje rocznie niecały miliard.

– Wygląda na to, że prezydent przestraszył się plotek o referendum i próbuje uciec do przodu, obiecując nierealne terminy.

Czy referendum to rozwiązanie?

Na koniec radny jasno wskazuje, że Miszalski powinien odejść. – Tak, uważam, że krakowianie zasługują na kogoś lepszego. Kraków stać na więcej – podsumowuje Gibała, podkreślając dramatyczną sytuację w mieście i rosnące poczucie beznadziei wśród mieszkańców.

Ten wywiad pokazuje nie tylko krytykę działań prezydenta, ale przede wszystkim narastające niezadowolenie społeczne i poczucie zagrożenia dla przyszłości Krakowa. Według Gibały, bez zmiany władzy i realnych działań na rzecz mieszkańców, sytuacja może się jeszcze pogorszyć.

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!
Malopolskie24info
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.