Strona główna / Małopolska / Polityka / Nowa Nadzieja zapowiada próbę odwołania prezydenta Krakowa. Padają zarzuty o kolesiostwo i zadłużanie miasta

Nowa Nadzieja zapowiada próbę odwołania prezydenta Krakowa. Padają zarzuty o kolesiostwo i zadłużanie miasta

Choć 2026 rok nie przynosi ogólnopolskich wyborów, Kraków może stać się areną jednego z najgłośniejszych politycznych sporów w kraju. Jędrzej Dziadosz, działacz Nowej Nadziei z krakowskich struktur partii, zapowiedział rozpoczęcie działań zmierzających do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.

Deklaracja padła na antenie Radia Wnet. Jak podkreślał Dziadosz, inicjatywa ma charakter oddolny i społeczny, a jej trzon tworzą mieszkańcy niezwiązani formalnie z partiami politycznymi.

– Docierają do nas informacje, że powstaje inicjatywa społeczna mająca na celu odwołanie obecnego prezydenta Krakowa – mówił polityk Nowej Nadziei. – To reakcja na sposób zarządzania miastem, a nie na sam fakt, że prezydent sprawuje urząd od niedawna.

„Kontynuacja rządów Majchrowskiego”

Jednym z głównych zarzutów formułowanych wobec Aleksandra Miszalskiego ma być – zdaniem Dziadosza – brak realnej zmiany po wieloletnich rządach Jacka Majchrowskiego.

– Prezydent Miszalski w praktyce kontynuuje rządy swojego poprzednika, którego był bliskim współpracownikiem – oceniał. – Mieszkańcy mieli nadzieję na nowy styl zarządzania, a widzą te same mechanizmy.

Polityk Nowej Nadziei mówił wprost o „epidemii kolesiostwa” w magistracie i miejskich instytucjach. Jego zdaniem obsada stanowisk ma często odbywać się nie na podstawie kompetencji, lecz sympatii politycznych.

– Mnóstwo stanowisk miejskich jest obsadzanych po kluczu partyjnym. Niektórzy mówią wręcz, że decydujące jest to, czy ktoś ma zdjęcie z prezydentem – twierdził.

Wątpliwości wokół nominacji i konkursów

Jako przykład Dziadosz wskazywał powołanie rzecznika praw ucznia w Krakowie. Według jego relacji osoba, która objęła funkcję, miała przegrać konkurs z innymi kandydatami, a efekty jej pracy są – w ocenie krytyków – znikome.

– Przez ponad rok funkcjonowania wykonano zaledwie cztery inicjatywy – mówił, kwestionując zasadność utrzymywania tego stanowiska.

Podobne wątpliwości miały dotyczyć obsady stanowiska szefa sanepidu w Małopolsce.

– Osoba, która wygrała konkurs, nie została powołana. Stanowisko objął polityk Platformy Obywatelskiej – stwierdził Dziadosz, sugerując decyzję o charakterze politycznym.

Zadłużenie miasta i problemy w szkołach

Najpoważniejsze zarzuty dotyczą jednak finansów Krakowa. Według przedstawiciela Nowej Nadziei miasto znajduje się w czołówce najszybciej zadłużających się dużych samorządów w Polsce.

– Kraków jest rekordowo zadłużony, a jednocześnie w szkołach zaczyna brakować pieniędzy na podstawowe rzeczy, takie jak papier toaletowy czy mydło – alarmował.

Jak twierdził, dyrektorzy placówek oświatowych mieli już sygnalizować konieczność organizowania zbiórek na bieżące potrzeby. Jednocześnie miasto planuje kosztowne inwestycje, w tym budowę metra.

– Nie wiadomo, jak te projekty mają być sfinansowane. Rozważa się emisję kolejnych obligacji, czyli dalsze zadłużanie Krakowa – mówił Dziadosz.

W jego ocenie również środki z Krajowego Planu Odbudowy nie zostały w Krakowie wykorzystane w sposób, który realnie poprawiałby infrastrukturę i jakość życia mieszkańców.

Minimalna różnica w wyborach i szansa na referendum

Dziadosz przypominał, że zwycięstwo Aleksandra Miszalskiego w wyborach samorządowych nie było – wbrew powszechnemu przekonaniu – zdecydowane.

– W drugiej turze różnica wyniosła kilkaset głosów. Procentowo była mniejsza niż w drugiej turze wyborów prezydenckich w Polsce – podkreślał.

Jego zdaniem niska frekwencja oraz zniechęcenie części wyborców sprawiają, że wynik ewentualnego referendum pozostaje otwarty. Kluczowe będzie jednak zebranie wymaganej liczby podpisów – około 62 tysięcy – oraz osiągnięcie odpowiedniej frekwencji.

– Wielu wyborców nie poszło wtedy głosować, bo nie akceptowało żadnego z kandydatów. Dziś widzą konsekwencje tych rządów – mówił polityk Nowej Nadziei.

– Jestem głęboko przekonany, że referendum się odbędzie i że Kraków stanie przed realną decyzją o zmianie władzy – podsumował.

Na razie władze miasta nie odniosły się oficjalnie do zapowiedzi inicjatywy referendalnej. Jeśli jednak działania społeczne nabiorą tempa, 2026 rok może okazać się dla krakowskiego ratusza znacznie bardziej politycznie gorący, niż zapowiadano.

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!
Malopolskie24info
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.