Wieczysta Kraków udanie rozpoczęła ligowe granie w 2026 roku. W meczu 20. kolejki Betclic 1. Ligi żółto-czarni pokonali na wyjeździe Znicz Pruszków 3:2, odnosząc cenne zwycięstwo po widowiskowym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu.
Mocne otwarcie Znicza
Gospodarze od pierwszych minut pokazali, że nie zamierzają oddać punktów bez walki. Znicz grał odważnie, wysoko podchodząc do rywala i szukając swoich szans w ofensywie. W 19. minucie ta postawa przyniosła efekt. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Radosława Majewskiego z bocznego sektora boiska, Michał Pawlik wyskoczył najwyżej w polu karnym i skutecznym strzałem głową pokonał Antoniego Mikułkę, dając gospodarzom prowadzenie.
Szybka reakcja i przejęcie inicjatywy
Stracona bramka nie podłamała zespołu z Krakowa. Wieczysta odpowiedziała błyskawicznie i już cztery minuty później doprowadziła do wyrównania. Kamil Dankowski bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego zaskoczył Piotra Misztala, przywracając równowagę w meczu.
Od tego momentu żółto-czarni zaczęli coraz wyraźniej zaznaczać swoją przewagę. Lepiej operowali piłką, częściej gościli na połowie rywala i kreowali kolejne sytuacje bramkowe. W 33. minucie Wieczysta stanęła przed szansą objęcia prowadzenia. Po faulu w polu karnym do jedenastki podszedł Paulinho, debiutujący w barwach krakowskiego klubu. Jego strzał obronił jednak Misztal, utrzymując Znicz w grze.
Decydujące minuty przed przerwą
Niewykorzystany rzut karny nie wybił Wieczystej z rytmu. Żółto-czarni nadal napierali i w 36. minucie dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i dużym zamieszaniu w polu karnym piłka odbiła się od Jarosława Jacha i wpadła do bramki gospodarzy, dając Wieczystej prowadzenie.
Zaledwie trzy minuty później krakowianie zadali kolejny cios. Po dynamicznej akcji w polu karnym najlepiej zachował się Natan Dzięgielewski, który skutecznym uderzeniem podwyższył wynik na 3:1. Pierwsza połowa zakończyła się więc wyraźną przewagą zespołu z Krakowa.
Natarcie gospodarzy po przerwie
Po zmianie stron Znicz ruszył do zdecydowanych ataków. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i starali się jak najszybciej zdobyć bramkę kontaktową. Wieczysta została zepchnięta do defensywy, a Antoni Mikułko miał sporo pracy między słupkami.
Bramkarz Wieczystej kilkukrotnie ratował swój zespół po groźnych strzałach, w tym po bardzo mocnych uderzeniach Radosława Majewskiego, które kończyły się na słupku i poprzeczce. Presja Znicza w końcu przyniosła efekt w 78. minucie, gdy Majewski skutecznie wykończył zespołową akcję i zdobył bramkę na 2:3.
Nerwowa końcówka i dowiezione zwycięstwo
Ostatnie minuty spotkania upłynęły pod znakiem intensywnego naporu gospodarzy. Znicz szukał wyrównania, natomiast Wieczysta skupiła się na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki i grze z kontry. Mimo rosnącego napięcia żółto-czarni zachowali koncentrację w defensywie i nie pozwolili rywalom na zdobycie trzeciego gola.
Po końcowym gwizdku piłkarze Wieczystej mogli cieszyć się z ważnego, wyjazdowego zwycięstwa, które stanowi solidny punkt wyjścia do dalszej części ligowych zmagań.
Znicz Pruszków – Wieczysta Kraków 2:3 (1:3)
Bramki: Pawlik 19, Majewski 78 – Dankowski 23, Jach 36 (sam.), Dzięgielewski 39
Sędzia: Filip Kaliszewski (Gdańsk)
Żółte kartki: Koprowski – Szymonowicz, Dzięgielewski, Gajos


















