Strona główna / Małopolska / Kraków / Prezydent Krakowa: ktoś opłacił farmę botów. „To prowokacja i brudne metody”

Prezydent Krakowa: ktoś opłacił farmę botów. „To prowokacja i brudne metody”

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski poinformował o – jak sam określa – zorganizowanej próbie prowokacji w internecie, polegającej na wykorzystaniu farmy botów podszywających się pod jego sympatyków. Informację przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, podkreślając, że działania te mają na celu manipulowanie odbiorem jego aktywności oraz wciąganie go w narracje, z którymi się nie utożsamia. Według prezydenta Krakowa, od niedawna jego wpisy są masowo „polubiane” przez konta, które sprawiają wrażenie realnych użytkowników popierających jego działania. Jak zaznacza, w rzeczywistości ma to być działanie opłacone i zorganizowane, mające charakter prowokacyjny.

Jak niepewnym swoich racji i argumentów trzeba być, żeby sięgać do takich metod. Od wczoraj ktoś „życzliwy” zapłacił za farmę botów, które – udając moich sympatyków – lajkują moje wpisy. To prowokacja szyta tak grubymi nićmi, jak portfele osób, które za nią stoją – napisał Aleksander Miszalski.

Prezydent zwrócił uwagę, że zjawisko to nie jest jedynie techniczną manipulacją zasięgami w mediach społecznościowych, ale elementem szerszej strategii dezinformacyjnej. W jego ocenie działania te mają służyć budowaniu fałszywego obrazu poparcia oraz łączeniu jego osoby z kontrowersyjnymi zdarzeniami.

W swoim oświadczeniu Miszalski odniósł się również do prób powiązania go z aktami agresji wobec osób zbierających podpisy, czemu stanowczo zaprzeczył. Jak podkreślił, przypisywanie mu takich zachowań to przekroczenie granic uczciwej debaty publicznej.

Boty podszywające się pod moich sympatyków, próby łączenia mnie z aktami agresji wobec osób zbierających podpisy, manipulowanie faktami – to są metody, którymi się brzydzę – zaznaczył.

Prezydent Krakowa zaapelował do swoich politycznych oponentów o uczciwą rywalizację opartą na argumentach, a nie na działaniach określanych przez niego jako „tanie prowokacje” i czarny PR. Podkreślił, że takie praktyki uderzają nie tylko w konkretne osoby, ale także w jakość debaty publicznej i zaufanie mieszkańców do życia politycznego.

Panowie, walczcie fair. Nie sięgajcie po tanie prowokacje. Mieszkańcy Krakowa chcą rozmowy o mieście, jego rozwoju i realnych problemach, a nie brudnej kampanii i manipulacji – napisał.

Wpis Aleksandra Miszalskiego wywołał szeroką dyskusję w mediach społecznościowych, gdzie internauci komentują zarówno samą treść zarzutów, jak i problem wykorzystywania botów oraz farm trolli w debacie publicznej. Zjawisko to od lat jest przedmiotem analiz ekspertów zajmujących się dezinformacją i bezpieczeństwem cyfrowym, którzy wskazują, że sztuczne wzmacnianie przekazu może służyć zarówno promowaniu, jak i dyskredytowaniu konkretnych osób czy inicjatyw.

Na ten moment prezydent Krakowa nie poinformował, czy w związku z opisywanymi działaniami planowane są kroki prawne lub zgłoszenie sprawy do odpowiednich instytucji. Jak jednak zaznaczył, jego celem jest przede wszystkim transparentność i jasne postawienie granicy wobec metod, które jego zdaniem nie powinny mieć miejsca w demokratycznej debacie.

Aleksander Miszalski podkreślił, że Kraków potrzebuje dziś merytorycznej rozmowy o przyszłości miasta, a nie eskalacji konfliktów w przestrzeni cyfrowej.

Sign Up For Daily Newsletter

Stay updated with our weekly newsletter. Subscribe now to never miss an update!

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!
Malopolskie24info
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.