Reprezentacja Polski kobiet w biathlonie zapisała się w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz zajęły szóste miejsce w biegu sztafetowym 4 × 6 km podczas igrzysk olimpijskich Milano–Cortina 2026. To najlepszy rezultat Polek w tej konkurencji w historii olimpijskich startów.
Bieg rozegrano w środę, 18 lutego. Polki od początku prezentowały się bardzo solidnie, utrzymując kontakt z czołówką i długo pozostając w grze o miejsce w ścisłej czołówce. Szczególnie dobrze zaprezentowała się Kamila Żuk, która była jednym z najmocniejszych punktów zespołu. Biathlonistka z Wałbrzycha potwierdziła wysoką formę, jaką pokazała już wcześniej w sprincie olimpijskim, gdzie zajęła znakomite ósme miejsce.
Przed drugim strzelaniem Joanny Jakieły reprezentacja Polski miała realne szanse na walkę nawet o medal. Choć prowadzące Francuzki były poza zasięgiem, srebro i brąz pozostawały w granicach możliwości. Niestety, druga wizyta Jakieły na strzelnicy okazała się trudniejsza i kosztowała stratę cennych sekund, choć obyło się bez karnej rundy.
Na ostatniej zmianie Natalia Sidorowicz zachowała zimną krew i po końcowym strzelaniu skutecznie dowiozła szóste miejsce do mety. Wynik ten jest nie tylko powodem do dumy, ale także wyraźnym sygnałem, że polski biathlon kobiet coraz mocniej zaznacza swoją obecność na arenie międzynarodowej.
Szósta lokata w olimpijskiej sztafecie to efekt konsekwentnej pracy całego zespołu i potwierdzenie, że reprezentantki Polski potrafią rywalizować z najlepszymi drużynami świata. Dla kibiców to jeden z najbardziej budujących występów biało-czerwonych podczas igrzysk we Włoszech i ważny krok w dalszym rozwoju tej dyscypliny w kraju.


















