Piątkowy wieczór w Łodzi nie przyniósł kibicom goli. W meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy Cracovia bezbramkowo zremisowała z Widzewem. Spotkanie nie należało do najbardziej widowiskowych, a obie drużyny miały problem ze stworzeniem klarownych sytuacji bramkowych.
Trener Luka Elsner zdecydował się na kilka istotnych zmian w wyjściowym składzie. Od pierwszej minuty zagrał Kahveh Zahiroleslam, dla którego był to premierowy występ w Ekstraklasie w podstawowym składzie. Do jedenastki wrócili także Oskar Wójcik po pauzie za kartki oraz kapitan Pasów Mateusz Klich.
Niewykorzystane okazje i gol ze spalonego
Już w 6. minucie Cracovia mogła objąć prowadzenie. Mateusz Praszelik oddał groźny strzał, który został jednak zablokowany. Chwilę później swojej szansy próbował Kornvig, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. W 14. minucie gospodarze odpowiedzieli dynamiczną akcją Bukariego, który zagrał do Zeqiriego. Strzał napastnika Widzewa zablokował jednak Gustav Henriksson.
W 17. minucie Mateusz Klich spróbował szczęścia z dystansu, lecz Bartłomiej Drągowski był czujny. W końcówce pierwszej połowy to Cracovia była bliżej objęcia prowadzenia. Oskar Wójcik świetnym podaniem uruchomił Zahiroleslama, który wygrał pojedynek z bramkarzem i skierował piłkę do siatki. Radość Pasów była jednak przedwczesna, ponieważ sędzia dopatrzył się minimalnego spalonego. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Przerwa przez racę i lepszy fragment Widzewa
Po zmianie stron Cracovia znów była aktywniejsza. Zahiroleslam trafił w boczną siatkę, a Praszelik nieczysto uderzył w dogodnej sytuacji. Wkrótce pomocnik musiał jednak opuścić boisko z powodu urazu.
W 63. minucie mecz został przerwany przez sędziego Daniela Stefańskiego z powodu odpalenia środków pirotechnicznych przez kibiców gospodarzy. Po kilku minutach zawodnicy zeszli do tunelu, a gra została wznowiona dopiero po kilkunastu minutach.
Po wymuszonej pauzie do głosu doszedł Widzew. Swoje okazje mieli Krajewski i Fornalczyk, jednak defensywa Cracovii, z bardzo dobrze dysponowanym Henrikssonem, skutecznie odpierała ataki. W 86. minucie świetną okazję miał Fran Alvarez, lecz Sebastian Madejski po raz kolejny popisał się znakomitą interwencją i uratował zespół przed stratą gola.
Debiuty i pech Bogacza
W drugiej połowie kibice Pasów zobaczyli dwa debiuty. W 74. minucie na murawie pojawił się Wiktor Bogacz, a w doliczonym czasie gry trener Elsner wprowadził Gabriela Charpentiera. Bogacz zanotował obiecujący fragment występu, ale w końcówce meczu został sfaulowany tuż przed polem karnym przez Andreou i bardzo niefortunnie upadł na bark. Z wyraźnym grymasem bólu opuścił boisko, co wzbudziło niepokój sztabu szkoleniowego.
Mecz bez fajerwerków
Dla neutralnego kibica spotkanie mogło nie być atrakcyjne. Murawa pozostawiała wiele do życzenia, a gra momentami była chaotyczna. Sytuacji bramkowych było niewiele, a wynik 0:0 oddaje przebieg rywalizacji.
Cracovia wraca z Łodzi z jednym punktem. Kolejne spotkanie Pasów odbędzie się już w piątek 27 lutego 2026 roku o godzinie 18:00, kiedy to przy Kałuży podejmą Piasta Gliwice.
PKO BP Ekstraklasa 22. kolejka
Widzew Łódź 0:0 Cracovia
Kartki
Widzew Fornalczyk Zeqiri Kornvig Shehu Andreou
Cracovia Šutalo Sans Klich Wójcik
Trener Cracovii Luka Elsner


















