W krakowskich Opatkowicach doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia na torach kolejowych. W czwartkowy wieczór pociąg relacji Kraków Główny – Oświęcim śmiertelnie potrącił 31-letniego mężczyznę. To już drugi taki wypadek w tej samej okolicy w ciągu zaledwie kilku dni, co ponownie rodzi pytania o bezpieczeństwo w rejonie linii kolejowej przebiegającej przez południowe dzielnice miasta.
Jak informuje lokalny serwis M jak Małopolska, do zdarzenia doszło przed godziną 22.30 w rejonie ulicy Kłuszyńskiej. Z nieustalonych jeszcze przyczyn mężczyzna znalazł się na torach w miejscu niedozwolonym. Nadjeżdżający pociąg uderzył w niego z dużą siłą. Pomimo szybkiej reakcji służb ratunkowych życia 31-latka nie udało się uratować. Mężczyzna zginął na miejscu.
W chwili wypadku pociągiem podróżowało około 100 pasażerów. Na szczęście żadna z tych osób nie odniosła obrażeń. Skład został jednak natychmiast zatrzymany, a podróżni przez dłuższy czas pozostawali na miejscu zdarzenia pod opieką służb.
Do akcji skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Strażacy zajmowali się przede wszystkim oświetleniem terenu oraz udzielaniem wsparcia pasażerom pociągu, którzy znaleźli się w trudnej i stresującej sytuacji. Następnie swoje czynności rozpoczęła policja pod nadzorem prokuratora. Śledczy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli ustalanie szczegółowych okoliczności tragedii.
Postępowanie ma wyjaśnić, w jaki sposób mężczyzna znalazł się na torowisku oraz czy do wypadku doszło na skutek nieszczęśliwego zdarzenia, czy też było to działanie celowe. Z uwagi na prowadzone czynności prokuratorskie przez kilka godzin występowały poważne utrudnienia w ruchu kolejowym na trasie Kraków – Oświęcim. Część pociągów była opóźniona, a niektóre połączenia odwołane lub skierowane objazdami.
Tragiczne zdarzenie w Opatkowicach szczególnie niepokoi ze względu na fakt, że zaledwie kilka dni wcześniej, w poniedziałek 16 lutego, w pobliżu stacji Kraków Opatkowice doszło do podobnego wypadku. Wówczas pociąg Intercity śmiertelnie potrącił młodego mężczyznę. Tak krótki odstęp czasu między dwoma śmiertelnymi zdarzeniami w tej samej lokalizacji wzbudza niepokój wśród mieszkańców i ponownie zwraca uwagę na problem nielegalnych przejść przez tory.
Kolej i służby porządkowe od lat apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonach infrastruktury kolejowej. Przechodzenie przez tory w miejscach niedozwolonych jest skrajnie niebezpieczne i często kończy się tragedią. Każdy pociąg potrzebuje setek metrów, aby się zatrzymać, a maszynista w wielu przypadkach nie ma fizycznej możliwości uniknięcia potrącenia.
Śledztwo w sprawie czwartkowego wypadku w Opatkowicach trwa. Policja i prokuratura zapowiadają dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Tymczasem mieszkańcy tej części Krakowa po raz kolejny mierzą się z dramatem, który rozegrał się tuż obok ich domów i który ponownie przypomina, jak niebezpieczna potrafi być kolejowa infrastruktura, gdy nie są przestrzegane podstawowe zasady bezpieczeństwa.


















