W Waksmundzie pod Nowym Targiem odbyły się uroczystości upamiętniające 79. rocznicę śmierci mjr. Józefa Kurasia „Ognia”, jednego z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej dyskutowanych dowódców powojennego podziemia niepodległościowego w Polsce. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli środowisk patriotycznych, historyków, mieszkańców regionu oraz gości z całej Polski, dla których postać „Ognia” pozostaje ważnym symbolem walki z komunistycznym zniewoleniem.
W uroczystościach wziął udział dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Filip Musiał. Organizatorem wydarzenia była Fundacja Pamięć i Wolność, która od lat angażuje się w inicjatywy mające na celu przywracanie pamięci o żołnierzach powojennego podziemia niepodległościowego oraz popularyzację wiedzy o ich losach.
Istotnym elementem uroczystości było odczytanie listu prezydenta Karola Nawrockiego. W imieniu głowy państwa list przedstawił jego doradca Jan Józef Kasprzyk, wieloletni działacz na rzecz upamiętniania Żołnierzy Wyklętych. W przesłaniu podkreślono znaczenie postawy mjr. Kurasia jako dowódcy, który po zakończeniu II wojny światowej nie pogodził się z narzuconym Polsce systemem komunistycznym i kontynuował walkę o suwerenność kraju.
Obchody rozpoczęły się w rodzinnej miejscowości Józefa Kurasia. W kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Waksmundzie odprawiona została msza święta w intencji poległych i zmarłych żołnierzy Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli na miejscowy cmentarz, gdzie złożono kwiaty na grobach żołnierzy związanych z oddziałami „Ognia”. Modlitwa i symboliczne gesty pamięci stały się okazją do refleksji nad dramatycznymi wyborami i losem ludzi, którzy po 1945 roku znaleźli się po niewłaściwej, z punktu widzenia nowej władzy, stronie historii.
Mjr Józef Kuraś „Ogień” był jednym z najważniejszych dowódców antykomunistycznego podziemia na Podhalu. Stał na czele Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”, które w szczytowym okresie działalności liczyło kilkuset żołnierzy i prowadziło aktywną walkę z aparatem bezpieczeństwa. Jego postać do dziś budzi emocje i bywa przedmiotem sporów historycznych, jednak dla wielu pozostaje symbolem niezłomności i sprzeciwu wobec powojennego zniewolenia.
Ostatnie chwile życia „Ognia” miały dramatyczny przebieg. 21 lutego 1947 roku w Ostrowsku został otoczony przez grupę operacyjną Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po nieudanych próbach wydostania się z okrążenia, ukrywając się na strychu jednej z wiejskich chałup, podjął próbę samobójczą. Ciężko ranny trafił do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarł 22 lutego 1947 roku tuż po północy. Do dziś nie udało się odnaleźć miejsca pochówku jego ciała, co dodatkowo nadaje jego historii wymiar tragiczny i symboliczny.
Uroczystości w Waksmundzie były nie tylko hołdem dla mjr. Józefa Kurasia, ale również wyrazem pamięci o wszystkich żołnierzach podziemia niepodległościowego, którzy po II wojnie światowej zapłacili najwyższą cenę za wierność idei wolnej Polski. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że przypominanie takich postaci jest ważnym elementem budowania świadomości historycznej i odpowiedzialnej debaty o najtrudniejszych kartach powojennej historii kraju.


















