W meczu 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy Cracovia zremisowała na własnym stadionie z Pogonią Szczecin 1:1. Bramkę na wagę punktu w doliczonym czasie gry zdobył Kahveh Zahiroleslam, ratując „Pasy” przed porażką.
Debiut Bartosza Grzelaka i zmiany w składzie
Spotkanie było pierwszym dla Bartosza Grzelaka w roli szkoleniowca Cracovii. Nowy trener zdecydował się na kilka zmian w wyjściowej jedenastce względem poprzedniego meczu, wprowadzając aż pięciu nowych zawodników.
Gol Pogoni i niewykorzystane szanse Cracovii
Początek meczu był wyrównany, jednak to goście jako pierwsi zagrozili bramce. W 18. minucie prowadzenie Pogoni dał Kellyn Acosta, który popisał się efektownym uderzeniem z woleja sprzed pola karnego. Mimo interwencji Sebastiana Madejskiego piłka wpadła do siatki.
Cracovia szybko mogła odpowiedzieć – groźny strzał oddał Karol Knap, ale bramkarz gości stanął na wysokości zadania. Do końca pierwszej połowy gospodarze próbowali wyrównać, jednak brakowało skuteczności pod bramką rywala.
Napór po przerwie i czerwona kartka
Po zmianie stron „Pasy” ruszyły do ataku, częściej utrzymując się przy piłce i szukając swoich okazji. Najlepsze sytuacje przyszły po błędach defensywy Pogoni, jednak zawodnikom Cracovii brakowało wykończenia.
Sytuację gospodarzy skomplikowała czerwona kartka dla Oskara Wójcika, który w końcówce spotkania zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Bohater ostatnich sekund
Gdy wydawało się, że trzy punkty pojadą do Szczecina, Cracovia doprowadziła do wyrównania. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Mateusza Klicha z rzutu wolnego Kahveh Zahiroleslam wygrał pojedynek w powietrzu i strzałem głową ustalił wynik meczu na 1:1.
To trafienie pokazało charakter zespołu, który walczył do samego końca mimo gry w osłabieniu.
Kolejny mecz
Cracovia kolejny mecz rozegra 3 maja na wyjeździe z Zagłębie Lubin.

















