Przed ligowym spotkaniem w Nowym Sączu doszło do napięcia między klubami, które wywołała publikacja w mediach społecznościowych współwłaściciela Sandecji Nowy Sącz, Arkadiusza Aleksandra. Jego wpis dotyczył organizacji sektora gości i liczby kibiców Podhala, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją klubu z Nowego Targu.
Zarząd NKP Podhale Nowy Targ wyraził stanowczy sprzeciw wobec tej wypowiedzi, podkreślając, że w ich ocenie była ona niepotrzebna, krzywdząca i uderzająca w kibiców drużyny. Klub zaznacza, że z dużym zdziwieniem przyjął fakt, iż obecność fanów została przedstawiona jako problem organizacyjny, a nie jako naturalny element sportowego widowiska.
W oficjalnym stanowisku Podhale podkreśla, że kibice są integralną częścią klubu – jego siłą, tożsamością i fundamentem. Niezależnie od liczby osób na trybunach, każdy z nich – jak zaznaczono – zasługuje na taki sam szacunek.
Szczególne oburzenie wzbudził fakt, że słowa padły publicznie ze strony osoby pełniącej istotną funkcję właścicielską w klubie gospodarza. Zdaniem przedstawicieli Podhala, od osób zarządzających klubami należy oczekiwać odpowiedzialności za słowo oraz budowania atmosfery rywalizacji opartej na wzajemnym szacunku.
Według klubu z Nowego Targu tego typu wypowiedzi mogą niepotrzebnie podgrzewać emocje i prowadzić do eskalacji napięć między kibicami jeszcze przed rozpoczęciem meczu.
– Nasi kibice zasługują na szacunek i jako klub nie pozwolimy, by ktokolwiek ten szacunek publicznie podważał – podkreślono w komunikacie NKP Podhale Nowy Targ.


















