W Bazylice Mariackiej w Krakowie odbyła się uroczysta Msza Święta z okazji Dnia Weterana Działań poza Granicami Państwa. W nabożeństwie uczestniczyli weterani misji zagranicznych, żołnierze Wojska Polskiego, przedstawiciele władz państwowych, służb mundurowych oraz mieszkańcy miasta. Eucharystii przewodniczył kard. Grzegorz Ryś, który w swojej homilii skierował do żołnierzy i weteranów mocne słowa wdzięczności, uznania oraz refleksji nad współczesnym światem. Uroczystość rozpoczęła się od powitania uczestników przez administratora Bazyliki Mariackiej ks. Mariusza Słoninę. Kapłan podkreślił symboliczne znaczenie sztandaru, który od pokoleń towarzyszy polskim żołnierzom.
– Gromadzi nas dzisiaj sztandar – znak, którego moc i wartość jest nieoceniona, a jego wagę mierzy się kroplami krwi i potu przelanymi na polach chwały. Jego trzepot śpiewa o historii wojsk i historii każdego żołnierza. On jednoczy wokół wartości, jakimi są dla nas Bóg, Honor i Ojczyzna – mówił ks. Słonina.
Centralnym punktem uroczystości była homilia kard. Grzegorza Rysia. Metropolita łódzki odwołał się do ewangelicznego opisu przeklęcia figowca przez Jezusa oraz oczyszczenia świątyni jerozolimskiej. Wskazał, że Chrystus nie szukał na drzewie pięknych liści, ale owoców. Cytując św. Bedę Czcigodnego przypomniał, że człowieka poznaje się nie po słowach, ale po czynach. To właśnie w tym kontekście zwrócił się bezpośrednio do obecnych w świątyni żołnierzy i weteranów.
– Drzewo poznaje się po owocach, nie po liściach. Człowieka poznaje się nie po wzniosłych słowach, lecz ze świadectwa czynów. W waszej służbie jest niewiele słów, ale świadectwo czynów jest przemożne. Nie gadacie dużo, ale mocą waszego czynu my wszyscy żyjemy – mówił kardynał.
Hierarcha podkreślał, że służba wojskowa jest jednym z najbardziej wymagających powołań, ponieważ często wymaga poświęcenia, odwagi i gotowości do działania w sytuacjach granicznych. Jednocześnie wskazywał, że chrześcijaństwo stawia przed człowiekiem wymagania wykraczające poza zwykłe ludzkie możliwości.
– Pan Bóg ma prawo oczekiwać od nas także takich owoców, które po ludzku są niemożliwe. Mamy ciągle doświadczenie własnych ograniczeń, ale mamy również doświadczenie Bożej łaski, czyli Bożej miłości. Mocą tej miłości możemy robić rzeczy, których po ludzku nikt nie miałby prawa się po nas spodziewać – podkreślał.
Kardynał zauważył, że właśnie dlatego Jezus może wymagać od człowieka rzeczy niezwykle trudnych, takich jak przebaczenie czy miłość wobec nieprzyjaciół.
– Jeśli masz w sobie wiarę, możesz robić rzeczy, które są niemożliwe – mówił do zgromadzonych.
W dalszej części homilii metropolita odniósł się do oczyszczenia świątyni przez Jezusa. Wskazał, że świątynia może wyglądać imponująco, ale jeśli nie spełnia swojej misji, staje się jedynie pustą fasadą.
– Świątynia, do której wszedł Jezus, była jak ta figa. Bardzo pięknie wyglądała, tylko nie można było się nią pożywić – zauważył.
Rozwijając tę myśl, kard. Ryś skierował swoje słowa także do współczesnego społeczeństwa. Podkreślił, że wiele dziedzin życia publicznego, społecznego i politycznego cierpi dziś na rozdźwięk pomiędzy wyglądem a rzeczywistością.
– Niestety w wielu wymiarach naszego życia osobistego, społecznego i politycznego stanowczo za wiele rzeczy lepiej wygląda niż jest – ocenił.
Hierarcha zwrócił uwagę, że Polska coraz częściej doświadcza podziałów, agresji i wzajemnej niechęci. W tym kontekście szczególnie docenił inicjatywy mające na celu budowanie wspólnoty i jedności. Przypomniał, że organizatorzy obchodów Dnia Weterana podkreślali potrzebę integrowania środowisk oraz budowania relacji ponad podziałami.
– Każdy mówi dziś o podziałach, rozbiciu, nienawiści i agresji. Ale same słowa nie wystarczą. Potrzebne są czyny, potrzebne są owoce. Dlatego bardzo dziękuję za tę inicjatywę i modlę się o wszelkie błogosławieństwo dla was właśnie w kluczu budowania jedności. Mam nadzieję, że od was to się rozleje także na innych – mówił kardynał.
Msza Święta była jednym z najważniejszych punktów obchodów Dnia Weterana Działań poza Granicami Państwa, które w tym roku odbywają się w Krakowie. Święto jest okazją do oddania hołdu tysiącom polskich żołnierzy, którzy przez ostatnie dekady pełnili służbę na misjach pokojowych, stabilizacyjnych i wojskowych na całym świecie.
Po zakończeniu Eucharystii wierni wspólnie odśpiewali pieśń „Boże, coś Polskę”. W liturgii uczestniczył również biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz. Uroczystości kontynuowane były następnie na krakowskim Rynku Głównym oraz w Miasteczku Wojskowym na Błoniach.


















