Kampania przed przedterminowymi wyborami prezydenta Krakowa nabiera tempa. W sobotę kolejne ugrupowanie ogłosiło swojego kandydata. Konfederacja Korony Polskiej zdecydowała, że o fotel prezydenta miasta powalczy przedsiębiorca Michał Klimek. Kandydaturę oficjalnie przedstawił lider partii Grzegorz Braun podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed krakowskim magistratem. Ogłoszenie startu Michała Klimka oznacza, że prawicowa strona sceny politycznej będzie podzielona pomiędzy co najmniej dwóch kandydatów. Wcześniej swojego reprezentanta zaprezentowała Konfederacja, stawiając na Bartosza Bocheńczaka, przedsiębiorcę i sekretarza Nowej Nadziei, wspieranego przez Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka.
Grzegorz Braun podczas konferencji podkreślał, że Kraków potrzebuje powrotu do swoich tradycji i gospodarczego rozwoju. Jednocześnie zdementował pojawiające się wcześniej spekulacje, jakoby sam miał ubiegać się o urząd prezydenta miasta.
– Konfederacja Korony Polskiej nie zrzuca państwu spadochroniarza. Kraków musi wrócić do siebie, do swojej najlepszej formy dziejowej i politycznej – mówił Braun.
Lider Konfederacji Korony Polskiej nie szczędził również krytyki pod adresem obecnej polityki klimatycznej i rozwiązań wdrażanych przez samorządy. Jako przykład wskazywał Strefę Czystego Transportu, którą określił jako jeden z przejawów „obłędów klimatycznych”. Sam Michał Klimek przedstawił się jako kandydat przedsiębiorców oraz mieszkańców zmęczonych rozbudowaną biurokracją. Zapowiedział daleko idące zmiany w funkcjonowaniu magistratu, w tym przeprowadzenie zwolnień grupowych w urzędzie miasta.
– Jeśli mieszkańcy mi zaufają, urząd będzie działał dla mieszkańców, a nie dla urzędników – przekonywał kandydat.
Klimek zapowiedział także działania mające na celu obniżenie lokalnych obciążeń oraz stworzenie bardziej przyjaznych warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej. W jego ocenie Kraków powinien znacznie mocniej wspierać małe i średnie firmy, które są fundamentem lokalnej gospodarki.
Kandydat krytycznie odniósł się również do obecnej polityki klimatycznej, nazywając ją „szaleństwem” i zarzucając władzom skupianie się na ideologicznych sporach zamiast na rozwoju gospodarczym miasta.
Start Michała Klimka sprawia, że lista kandydatów do objęcia najważniejszego stanowiska w krakowskim samorządzie stale się wydłuża. Dotychczas udział w wyborach ogłosili już Bartosz Bocheńczak reprezentujący Konfederację, współprzewodnicząca partii Razem Aleksandra Owca, kandydatka Bezpartyjnych Samorządowców Małopolski Grażyna Zofia Świat oraz były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś.
Wciąż nie wiadomo natomiast, kogo wystawią Koalicja Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość. Decyzje tych ugrupowań mogą znacząco wpłynąć na układ sił przed wyborami. Przedterminowe wybory są konsekwencją referendum, w którym mieszkańcy Krakowa odwołali ze stanowiska prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Do czasu wyboru nowego włodarza funkcję pełniącego obowiązki prezydenta miasta sprawuje Stanisław Kracik.
Choć data głosowania nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona, zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego wybory powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum. Oznacza to, że kampania wyborcza w Krakowie dopiero się rozpoczyna, a mieszkańców czekają kolejne polityczne deklaracje, prezentacje programów i walka o głosy w jednym z najważniejszych samorządów w Polsce.

















