Awans Wieczystej Kraków do PKO BP Ekstraklasy wywołał nie tylko sportowe emocje, ale również pytania dotyczące miejsca rozgrywania domowych spotkań beniaminka. W centrum dyskusji znalazł się stadion przy ulicy Reymonta 22, na którym swoje mecze rozgrywa Wisła Kraków. Głos w tej sprawie zabrał prezes i właściciel Białej Gwiazdy Jarosław Królewski. W obszernym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych szef Wisły podkreślił, że temat ewentualnego udostępnienia stadionu Wieczystej jest znacznie bardziej złożony, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.
„Wisła jest głównym użytkownikiem stadionu”
Jarosław Królewski przypomniał, że to Wisła Kraków od lat pozostaje głównym najemcą obiektu przy Reymonta i ponosi ogromne koszty związane z jego funkcjonowaniem.
– Wisła Kraków jest użytkownikiem stadionu i od wielu lat pozostaje jego największym najemcą. Klub ponosił i ponosi bardzo wysokie koszty związane z funkcjonowaniem na tym obiekcie, przeznaczając na ten cel dziesiątki milionów złotych w ostatnich latach. Jest jego głównym klientem – napisał właściciel Białej Gwiazdy.
To jasny sygnał, że ewentualna współpraca nie może odbywać się kosztem interesów Wisły.
Murawa i przewaga własnego boiska
Prezes Wisły zwrócił uwagę także na kwestie sportowe. Jak podkreślił, dla klubu niezwykle istotne znaczenie ma jakość murawy oraz zachowanie odpowiednich warunków do rywalizacji. Obsługa dwóch profesjonalnych zespołów na jednym stadionie oznaczałaby większe obciążenie boiska, a także konieczność dodatkowych inwestycji organizacyjnych i administracyjnych.
– Dla nas performance i przewaga własnego boiska to sprawy kluczowe. Obsługa dwóch zespołów to również potężne inwestycje osobowe i administracyjne. Spłycanie tego wyzwania jest nie na miejscu – zaznaczył Królewski.
Promesa to nie umowa
W ostatnich miesiącach wiele mówiło się o promesie dotyczącej możliwości gry Wieczystej na stadionie przy Reymonta. Właściciel Wisły przypomniał jednak, że taki dokument nie oznacza automatycznego zawarcia porozumienia. Według Królewskiego każda decyzja musi uwzględniać szereg kwestii prawnych, biznesowych, logistycznych oraz sportowych. Dopiero po analizie wszystkich aspektów możliwe będzie wypracowanie ostatecznego rozwiązania. Jednocześnie podkreślił, że Wisła pomagała Wieczystej przy organizacji spotkań barażowych, co pokazuje, że między klubami istnieje przestrzeń do współpracy.
Najważniejsza jest Wisła
Najbardziej stanowczo wybrzmiał jednak końcowy fragment oświadczenia.
– Chcę również jasno podkreślić, że dla Wisły Kraków najważniejsza jest Wisła Kraków. Naszym obowiązkiem nie jest rozwiązywanie problemów innych podmiotów kosztem własnego klubu, lecz ochrona interesów Wisły Kraków, jej kibiców, pracowników, partnerów i przyszłości organizacji – napisał Królewski.
To deklaracja, która pokazuje, że choć Wisła nie zamyka drzwi przed rozmowami, to wszelkie decyzje będą podporządkowane przede wszystkim interesowi Białej Gwiazdy.
Co dalej z Wieczystą?
Awans Wieczystej do Ekstraklasy oznacza konieczność spełnienia szeregu wymogów infrastrukturalnych. Stadion przy ulicy Chałupnika nie spełnia obecnie standardów najwyższej klasy rozgrywkowej, dlatego klub musi znaleźć odpowiedni obiekt do rozgrywania domowych spotkań. Naturalnym kierunkiem wydaje się stadion przy Reymonta, jednak stanowisko Jarosława Królewskiego pokazuje, że droga do porozumienia nie będzie łatwa. Przed władzami obu klubów oraz Miastem Kraków stoją teraz rozmowy, które mogą zadecydować o tym, gdzie Wieczysta będzie rozgrywać swoje historyczne mecze w PKO BP Ekstraklasie. Jedno jest pewne – temat dopiero się rozpoczyna i w najbliższych tygodniach będzie jednym z najgorętszych w krakowskim futbolu.


















