Cracovia nie należy na razie do najbardziej aktywnych klubów podczas letniego okna transferowego, jednak wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach sytuacja ulegnie zmianie. Trener „Pasów” Bartosz Grzelak zapewnił, że klub intensywnie pracuje nad pozyskaniem nowych zawodników, a pierwsze transfery mogą zostać sfinalizowane już wkrótce. Po zakończeniu poprzedniego sezonu Cracovia rozpoczęła przebudowę kadry z myślą o spokojniejszej walce w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Zespół długo nie mógł być pewny utrzymania i dopiero końcówka sezonu zapewniła mu pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Do tej pory jedynym oficjalnie ogłoszonym wzmocnieniem został austriacki obrońca Dominik Baumgartner, który przeniósł się do Krakowa z Wolfsberger AC. Kibice liczą jednak na kolejne transfery, zwłaszcza do formacji ofensywnej. O planach klubu Bartosz Grzelak opowiedział w programie „Moc Futbolu” na Kanale Sportowym.
– Dużo pracujemy, by ściągnąć nie byle kogo, a odpowiednich zawodników. To oczywiście może potrwać. Sprawdzamy nie tylko, jak ktoś zachowuje się na boisku, ale również poza nim. Niektóre negocjacje się nie udały, ale w ciągu najbliższych dwóch tygodni powinny zostać sfinalizowane inne tematy – powiedział szkoleniowiec Cracovii.
Trener podkreślił, że przy wyborze nowych piłkarzy klub zwraca uwagę nie tylko na umiejętności sportowe, ale również na charakter i dopasowanie do zespołu. To jeden z powodów, dla których proces transferowy bywa bardziej czasochłonny.
Grzelak nie ukrywa również, że Cracovia musi mierzyć się z dużą konkurencją na rynku.
– Dobry zawodnik może mieć trzy czy cztery kluby do wyboru. Gdyby ich nie miał, mogłoby to oznaczać, że nie jest tak dobry. Znamy naszą sytuację i wiemy, na którym miejscu zakończyliśmy poprzedni sezon. To również może wpływać na to, że niektórzy zawodnicy czują, że Cracovia nie jest dla nich odpowiednim krokiem – dodał.
Słowa szkoleniowca pokazują, że krakowski klub prowadzi rozmowy z wieloma zawodnikami, jednak nie wszystkie negocjacje kończą się sukcesem. Mimo to w Cracovii panuje przekonanie, że kolejne transfery są już blisko finalizacji. Według wcześniejszych doniesień medialnych jednym z zawodników, którzy mogą wkrótce zasilić zespół „Pasów”, jest chorwacki napastnik Fran Brodić z Újpestu. 29-latek jest doskonale znany Bartoszowi Grzelakowi ze wspólnej pracy na Węgrzech i ma być jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia ofensywy.
Najbliższe dwa tygodnie mogą więc okazać się bardzo intensywne dla Cracovii. Władze klubu chcą odpowiednio przygotować kadrę do startu nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy, a trener Bartosz Grzelak liczy, że kolejne transfery zwiększą jakość zespołu i pozwolą uniknąć powtórki z nerwowej walki o utrzymanie, jaka towarzyszyła „Pasom” w poprzednich rozgrywkach.

















