Ardit Nikaj nie zagrzał miejsca w Wiśle Kraków, ale po powrocie do ojczyzny szybko przypomniał o swoich umiejętnościach. Albański napastnik zadebiutował w barwach AF Elbasani i już w pierwszym oficjalnym meczu zdobył bramkę, pomagając swojej nowej drużynie w walce o awans do Ligi Konferencji UEFA. Po zakończeniu sezonu zakończonego awansem Wisły Kraków do PKO BP Ekstraklasy z klubem pożegnało się kilku zawodników. Wśród nich znalazł się Ardit Nikaj, który występował przy Reymonta na zasadzie wypożyczenia z albańskiego KF Skënderbeu.
W Krakowie liczono, że 24-letni Albańczyk stanie się wartościowym wzmocnieniem ofensywy. Mógł występować zarówno jako środkowy napastnik, jak i na skrzydłach. Choć od czasu do czasu pokazywał przebłyski swoich możliwości, nie zdołał na stałe przekonać do siebie sztabu szkoleniowego. W poprzednim sezonie Nikaj rozegrał 18 spotkań w Betclic 1. Lidze w barwach Wisły Kraków, zdobywając dwie bramki. Dodatkowo dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w meczach trzecioligowych rezerw „Białej Gwiazdy”.
Po zakończeniu wypożyczenia Wisła nie zdecydowała się na skorzystanie z opcji wykupu zawodnika. Napastnik wrócił więc do Albanii, a następnie podpisał kontrakt z AF Elbasani. Nowy klub Nikaja już rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA. W pierwszej rundzie albański zespół zmierzył się z białoruskim BATE Borysów. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a jedyną bramkę dla AF Elbasani zdobył właśnie Ardit Nikaj. Było to jego pierwsze oficjalne trafienie po zmianie barw klubowych i jednocześnie gol zdobyty już w debiutanckim występie.
Dla albańskiego napastnika to wymarzony początek nowego etapu kariery. Udany debiut może pomóc mu w odbudowaniu pewności siebie oraz wywalczeniu miejsca w podstawowym składzie zespołu, który ma ambicje zaistnieć na europejskiej scenie. Już za tydzień AF Elbasani rozegra rewanżowe spotkanie z BATE. Nikaj będzie miał kolejną okazję do powiększenia swojego dorobku i pomocy drużynie w walce o awans do następnej rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA.
Choć jego przygoda z Wisłą Kraków nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami, pierwsze tygodnie po powrocie do Albanii pokazują, że 24-latek może jeszcze przypomnieć o swoim potencjale. Udany debiut w nowych barwach z pewnością jest dobrym prognostykiem przed dalszą częścią sezonu.

















