Atmosfera wokół krakowskich klubów staje się coraz bardziej napięta. Po serii ostrych wpisów i publicznych wymian zdań z udziałem prezesa Wisły Kraków Jarosława Królewskiego głos zabrał prezes Cracovii Murat Çolak. W rozmowie z Canal+ Sport podkreślił, że choć darzy Wisłę szacunkiem, oczekuje tego samego wobec swojego klubu. W ostatnich tygodniach Jarosław Królewski wielokrotnie komentował działania rywali, nie unikając przy tym mocnych słów. W czerwcu skrytykował w mediach społecznościowych zarząd Cracovii z Muratem Çolakiem i Davidem Amdurerem na czele. W jednym z wpisów zapowiedział, że będzie „tępić tych dyletantów”. Wpis został jednak po pewnym czasie usunięty.
Na tym nie zakończyły się kontrowersje. Po towarzyskim meczu Wisły Kraków z Wrexham Jarosław Królewski pochwalił się wysoką frekwencją na stadionie, porównując ją z liczbą kibiców pojawiających się na meczach Cracovii. Do jego słów odniósł się piłkarz „Pasów” Mateusz Klich, który napisał krótko: „Może teraz będą pensje na czas”.
Prezes Wisły odpowiedział niemal natychmiast. W swoim wpisie nawiązał do korupcyjnej przeszłości Cracovii, pisząc między innymi, że „zawsze lepiej zapłacić milion za awans uzyskany w skorumpowany sposób niż spłacać długi sprzed 23 lat”, a także użył obraźliwego określenia pod adresem lokalnego rywala.
Do całej sytuacji odniósł się teraz Murat Çolak. Prezes Cracovii przyznał, że jego klub otrzymał wyrazy wsparcia od przedstawicieli innych drużyn PKO BP Ekstraklasy. Jak powiedział przed kamerami Canal+ Sport, bardzo docenia fakt, że właściciele i przedstawiciele takich klubów jak Legia Warszawa, Pogoń Szczecin, Śląsk Wrocław czy Widzew Łódź kontaktowali się z Cracovią, wyrażając wsparcie. Podkreślił również, że rywalizacja sportowa powinna odbywać się z wzajemnym szacunkiem.
„Bardzo szanuję Wisłę Kraków, ale również żądamy szacunku do Cracovii. Bardzo ważne jest, żeby federacja zajmowała się tym” – powiedział Murat Çolak.
Sprawa może mieć również konsekwencje poza boiskiem. Śląsk Wrocław poinformował już oficjalnie, że zamierza podjąć kroki prawne wobec Jarosława Królewskiego w związku z jego ostatnimi publicznymi wypowiedziami dotyczącymi wrocławskiego klubu. Niewykluczone, że napięcie pomiędzy działaczami klubów będzie narastało wraz z rozpoczęciem nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W ostatnich tygodniach dyskusje coraz częściej przenoszą się z boiska do mediów społecznościowych i wywiadów, wzbudzając duże emocje zarówno wśród kibiców, jak i środowiska piłkarskiego.

















