Cracovia udanie rozpoczęła sezon 2026/2027 PKO Bank Polski Ekstraklasy. W sobotni wieczór zespół prowadzony przez Bartosza Grzelaka zremisował na wyjeździe z mistrzem Polski Lechem Poznań 0:0. Choć gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i prowadzili grę, „Pasy” zaprezentowały się bardzo solidnie w defensywie, skutecznie neutralizując ataki „Kolejorza” i wywożąc z Poznania niezwykle cenny punkt. Dla krakowian był to bardzo obiecujący początek nowego sezonu i sygnał, że zespół jest dobrze przygotowany do rywalizacji z czołówką ligi.
Lech częściej przy piłce, Cracovia świetnie zorganizowana
Od pierwszych minut gospodarze starali się przejąć inicjatywę. Piłkarze Nielsa Frederiksena długo utrzymywali się przy piłce i próbowali rozciągać dobrze ustawioną defensywę Cracovii. Goście nie dali się jednak zaskoczyć. Zespół Bartosza Grzelaka bardzo konsekwentnie realizował założenia taktyczne, skracając pole gry i skutecznie odcinając od podań najgroźniejszych zawodników Lecha. Mimo przewagi w posiadaniu piłki poznaniacy przez długie fragmenty spotkania mieli ogromne problemy z wykreowaniem klarownych sytuacji bramkowych.
Defensywa Pasów zdała egzamin
Na szczególne pochwały zasługuje postawa całego bloku defensywnego Cracovii. Sebastian Madejski zachował czyste konto, a duet stoperów Gustav Henriksson – Brahim Traoré bardzo pewnie radził sobie z napastnikami mistrza Polski. Równie dobrze prezentowali się boczni obrońcy Otar Kakabadze i Mauro Perković, którzy skutecznie ograniczali ofensywne zapędy skrzydłowych Lecha. Ogromną pracę wykonywali również pomocnicy. Mateusz Klich, Amir Al-Ammari oraz Karol Knap aktywnie wspierali defensywę, skutecznie odbierając piłkę i przerywając akcje gospodarzy.
Cracovia także miała swoje okazje
Choć Lech częściej atakował, Cracovia nie ograniczała się wyłącznie do obrony. Po przechwytach piłki goście starali się szybko przenosić grę pod bramkę gospodarzy. Kilka kontrataków mogło zakończyć się groźnymi sytuacjami, jednak w decydujących momentach brakowało dokładności przy ostatnim podaniu lub skutecznie interweniowali defensorzy „Kolejorza”. Dobrą aktywność w ofensywie wykazywali między innymi Martin Minchev, Ajdin Hasić oraz Kahveh Zahiroleslam, którzy często absorbowały uwagę obrońców Lecha.
VAR uratował Mateusza Lisa
Jednym z najbardziej emocjonujących momentów meczu była sytuacja z drugiej połowy. Bramkarz Lecha Mateusz Lis został początkowo ukarany czerwoną kartką za zagranie piłki ręką poza polem karnym. Arbiter Damian Sylwestrzak po analizie VAR zmienił jednak swoją decyzję. Powtórki wykazały, że golkiper złapał futbolówkę jeszcze w obrębie własnego pola karnego, dlatego czerwona kartka została anulowana, a Lech kontynuował grę w pełnym składzie.
Walka do ostatnich sekund
Końcówka spotkania należała do gospodarzy, którzy coraz odważniej ruszali do ataku w poszukiwaniu zwycięskiej bramki. Cracovia zachowała jednak pełną koncentrację. Bardzo dobra organizacja gry, odpowiedzialność w defensywie oraz wzajemna asekuracja sprawiły, że mistrz Polski nie zdołał sforsować krakowskiej obrony. Po ostatnim gwizdku zawodnicy „Pasów” mogli cieszyć się z wywalczenia punktu na jednym z najtrudniejszych stadionów w Polsce.
Dobry prognostyk na kolejne tygodnie
Bezbramkowy remis z Lechem Poznań to wynik, który z pewnością może napawać optymizmem kibiców Cracovii. Drużyna Bartosza Grzelaka pokazała dyscyplinę taktyczną, odpowiedzialność i dużą determinację, skutecznie przeciwstawiając się aktualnemu mistrzowi Polski.
Choć ofensywa „Pasów” ma jeszcze pole do poprawy, postawa całego zespołu w pierwszej kolejce daje solidne podstawy do optymizmu przed kolejnymi spotkaniami sezonu 2026/2027.
PKO Bank Polski Ekstraklasa – 1. kolejka
Lech Poznań 0:0 Cracovia
Lech Poznań: Mateusz Lis – Robert Gumny (64′ Joel Pereira), Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul – Filip Jagiełło (64′ Radosław Murawski), Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (75′ Yannick Agnero) – Patrik Wålemark (82′ Allahyar Sayyadmanesh), Leo Bengtsson (65′ Luis Palma), Mikael Ishak.
Cracovia: Sebastian Madejski – Otar Kakabadze, Gustav Henriksson, Brahim Traoré, Mauro Perković – Mateusz Klich (90+1′ Mateusz Praszelik), Amir Al-Ammari, Karol Knap (26′ Beno Selan) – Ajdin Hasić (90+1′ Dominik Piła), Kahveh Zahiroleslam (66′ Filip Marchwiński), Martin Minchev (66′ Vincent Burlet).
Żółte kartki: Mikael Ishak (Lech) oraz Ajdin Hasić, Mateusz Klich, Filip Marchwiński (Cracovia).
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Frekwencja: 31 310 widzów.

















