Wyścig o fotel prezydenta Krakowa zaczyna robić się coraz bardziej zatłoczony. Liczba osób deklarujących udział w wyborach sięgnęła już 17. W ostatnich dniach swoje komitety zarejestrowali kolejni potencjalni kandydaci, w tym Grzegorz Piątkowski oraz Samoobrona. W przypadku tego drugiego komitetu nazwisko kandydata na razie nie zostało jednak przedstawione.
Grzegorz Piątkowski chce wejść do krakowskiej polityki z bardzo ambitnym pomysłem. Kandydat, który jest prezesem stowarzyszenia Horyzont Jutra zajmującego się popularyzacją nowoczesnych technologii, a wcześniej był prezesem Rady Polskich Przedsiębiorców Globalnych, zapowiada stworzenie w Krakowie „Singapuru nad Wisłą”.
Założenie jego programu opiera się przede wszystkim na rozwoju gospodarczym i technologicznym miasta. Piątkowski chce, aby Kraków stał się globalnym centrum gospodarczym i technologicznym, wykorzystując potencjał sztucznej inteligencji, biotechnologii oraz energetyki jądrowej.
To propozycja wyraźnie różniąca się od klasycznej kampanii samorządowej, w której kandydaci koncentrują się przede wszystkim na komunikacji miejskiej, drogach, mieszkalnictwie, zieleni czy inwestycjach lokalnych. Piątkowski próbuje ustawić debatę znacznie szerzej i przekonać mieszkańców, że Kraków powinien mocniej konkurować z najważniejszymi europejskimi ośrodkami gospodarczymi i technologicznymi.
Na razie nie wiadomo jednak, jak szczegółowo wyglądać będzie realizacja tej wizji. Samo hasło „Singapur nad Wisłą” jest bardzo nośne, ale przed kandydatem pozostaje trudniejsze zadanie, czyli przekonanie mieszkańców, że za efektowną nazwą stoją konkretne rozwiązania możliwe do wdrożenia przez samorząd Krakowa.
Samoobrona również wchodzi do gry
11 sierpnia zarejestrowany został również komitet wyborczy Samoobrony. Ugrupowanie nie przedstawiło jednak jeszcze nazwiska osoby, która miałaby ubiegać się o urząd prezydenta Krakowa.
To oznacza, że lista potencjalnych uczestników wyborczego wyścigu nadal może się zmieniać. Obecnie chęć startu zadeklarowało 17 osób, jednak nie wszyscy wykonali jeszcze formalny krok w postaci rejestracji komitetu. Na decyzję pozostało niewiele czasu.
Trzech kandydatów wciąż bez zarejestrowanych komitetów
Komitetów wyborczych nie zgłosili jeszcze Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej, Marta Ratuszyńska z ugrupowania Dobry Radom oraz Marianna Schreiber. Cała trójka deklarowała swój start stosunkowo wcześnie, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem terminu wyborów. Teraz kandydaci muszą jednak przejść od deklaracji do formalnego działania. Termin rejestracji komitetów upływa 17 sierpnia. Do tego czasu sytuacja może więc jeszcze ulec zmianie. Część zapowiadanych kandydatur może zostać formalnie potwierdzona, ale możliwe są również rezygnacje ze startu.
Kraków czeka na konkretną kampanię
Sama liczba kandydatów robi wrażenie, ale na obecnym etapie nie oznacza jeszcze, że wszyscy rzeczywiście pozostaną w wyścigu do końca. Rejestracja komitetów i późniejsze zgłoszenie kandydatur to kolejne etapy całego procesu wyborczego.
Jedno jest jednak pewne. Tegoroczna rywalizacja o krakowski magistrat zapowiada się wyjątkowo różnorodnie. Wśród potencjalnych kandydatów pojawiają się osoby reprezentujące ugrupowania polityczne, środowiska społeczne i biznesowe, a także kandydaci stawiający na bardziej nietypowe pomysły dotyczące przyszłości miasta.
Dla mieszkańców najważniejsze będzie jednak nie to, ilu kandydatów znajdzie się ostatecznie na karcie do głosowania, ale jakie konkretne propozycje przedstawią. Kraków stoi przed szeregiem poważnych wyzwań, od transportu i mieszkalnictwa, przez turystykę i politykę przestrzenną, po rozwój gospodarczy i wykorzystanie potencjału uczelni oraz sektora nowych technologii.
W najbliższych dniach powinniśmy więc poznać nie tylko kolejne nazwiska, ale przede wszystkim coraz więcej szczegółów dotyczących programów wyborczych. Do 17 sierpnia pozostaje już niewiele czasu, a krakowska lista kandydatów nadal nie jest zamknięta.

















