Paweł Śliz nie będzie kandydował na stanowisko prezydenta Krakowa. Przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 swoją decyzję tłumaczy przede wszystkim obowiązkami związanymi z pracą w Sejmie oraz zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Polityk nie wyklucza natomiast, że jego ugrupowanie poprze innego kandydata. W rozmowie z Radiem Kraków nie zadeklarował poparcia ani dla Łukasza Gibały, ani dla Moniki Piątkowskiej. Jak podkreślił, Polska 2050 będzie przyglądać się wszystkim kandydatom i ich programom dla Krakowa.
Decyzja Pawła Śliza oznacza, że jeden z potencjalnych kandydatów, o którym od dłuższego czasu mówiło się w kontekście przyszłych wyborów samorządowych w Krakowie, nie stanie do rywalizacji o najważniejszy urząd w mieście.
Polityk w rozmowie z Radiem Kraków wyjaśnił, że przed podjęciem decyzji przeanalizował swoje możliwości, obowiązki oraz cele polityczne, jakie stoją przed nim w najbliższych miesiącach.
„Dlatego, że ja jestem odpowiedzialnym politykiem. Zmierzyłem swoje siły, zmierzyłem swoje zamiary, zmierzyłem cele, które przede mną stoją” – tłumaczył Śliz.
Jak zaznaczył, szczególnie istotny jest dla niego 2027 rok, w którym odbędą się wybory parlamentarne. Śliz jest obecnie przewodniczącym klubu parlamentarnego Polski 2050, a także przewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
„Jest rok wyborczy w 2027 roku. Muszę pilnować działania klubu parlamentarnego. Jest bardzo wiele wyzwań” – mówił.
Polityk zapewnił jednocześnie, że rezygnacja ze startu w wyborach prezydenckich w Krakowie nie oznacza rezygnacji z zajmowania się sprawami miasta.
„Będę za sprawami, które są ważne dla Krakowa. Tych spraw będę pilnował” – zadeklarował.
Polska 2050 nie podjęła jeszcze decyzji
Po wycofaniu się Śliza pojawia się pytanie, czy Polska 2050 wystawi własnego kandydata, czy też zdecyduje się poprzeć jedną z osób już ubiegających się o urząd prezydenta Krakowa.
Śliz nie przesądza żadnego scenariusza. Jak podkreślił, ugrupowanie chce najpierw przyjrzeć się programom poszczególnych kandydatów.
Wśród spraw, które według niego powinny znaleźć się w centrum debaty o przyszłości Krakowa, wymienił między innymi regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego Airbnb, ustawę aglomeracyjną oraz opłatę turystyczną.
„Będziemy testować wszystkich kandydatów. Sprawy dla Krakowa muszą być w programach kandydatów” – powiedział.
Śliz został również zapytany, czy jest mu obecnie bliżej do Moniki Piątkowskiej czy Łukasza Gibały.
Nie wskazał żadnego z nich.
„Ja chcę posłuchać, co Łukasz Gibała ma do zaoferowania mieszkańcom. Przyglądam się też kandydatce Gosek-Popiołek, Owcy. Wszystkim się przyglądam, jeśli ktoś przynosi coś dla Krakowa” – odpowiedział.
Dopytywany, czy w takim razie nie wyklucza poparcia Łukasza Gibały, polityk odpowiedział, że dla niego najważniejsze są konkretne propozycje dotyczące miasta.
„Nie wykluczam poparcia spraw dla Krakowian. To jest dla mnie ważne” – zaznaczył.
Śliz o przyszłości Polski 2050
Duża część rozmowy dotyczyła również sytuacji wewnątrz Polski 2050 oraz przyszłości Szymona Hołowni.
Śliz odniósł się do informacji dotyczących możliwego powrotu Hołowni do aktywnej polityki partyjnej, przejęcia przez niego kierownictwa klubu parlamentarnego oraz potencjalnego wejścia do rządu.
Przewodniczący klubu Polski 2050 podkreślił, że nadal pełni swoją funkcję i został wybrany przez parlamentarzystów.
„Ja jestem szefem klubu parlamentarnego. Mnie obdarzono zaufaniem. Zostaję szefem” – powiedział.
Jednocześnie zaznaczył, że ewentualna zmiana na stanowisku przewodniczącego klubu byłaby decyzją całego klubu parlamentarnego, a nie wyłącznie jego samego czy Szymona Hołowni.
„To będzie decyzja klubu parlamentarnego. Nie moja, nie Szymona, ale naszych koleżanek i kolegów, podjęta w sposób demokratyczny” – wyjaśnił.
Śliz nie dostrzega również otwartego konfliktu pomiędzy Szymonem Hołownią a przewodniczącą Polski 2050 Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Jego zdaniem różnice w podejściu do przyszłości ugrupowania nie muszą oznaczać politycznego sporu.
„Ja nie zauważam żadnego sporu. W niektórych wypadkach jest inna wizja, ale to nie znaczy, że jest spór” – stwierdził.
Jedna lista przed wyborami w 2027 roku? „Nie wykluczam niczego”
Paweł Śliz nie zamknął również drzwi przed przyszłą współpracą Polski 2050 z innymi ugrupowaniami.
Zapytany o możliwość stworzenia wspólnej listy Polski 2050, PSL i Koalicji Obywatelskiej odpowiedział, że na rozmowy dotyczące wyborów parlamentarnych przyjdzie jeszcze czas.
„Nie wykluczam niczego” – powiedział.
Jednocześnie bardzo zdecydowanie określił swoje podejście do przyszłych wyborów parlamentarnych.
„Wybory w 2027 roku będą fundamentalnie ważne” – ocenił.
Śliz uważa, że Polska 2050 powinna pozostać istotnym elementem sceny politycznej. Jego zdaniem brak takiego ugrupowania mógłby doprowadzić do powstania większości, którą określił mianem „brunatnej koalicji” PiS i Konfederacji.
„Polska 2050 musi pozostać na polskiej scenie politycznej” – podkreślił.
Dlaczego Śliz nie zagłosował za uchyleniem immunitetu Wojciecha Króla?
W rozmowie pojawił się również temat działalności Pawła Śliza jako adwokata oraz jego udziału w sprawie posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla.
Śliz przypomniał, że występował jako obrońca-posła w ramach procedury dotyczącej uchylenia immunitetu, a nie jako obrońca w prowadzonym przeciwko Królowi postępowaniu karnym.
Polityk tłumaczył, że jako obrońca miał obowiązek przedstawić swoje stanowisko i dlatego zdecydował się głosować przeciwko uchyleniu immunitetu.
„Trudno, żeby obrońca, który bronił swojego klienta, głosował inaczej” – powiedział.
Dodał, że jego decyzja była świadoma i wynikała z analizy materiałów przedstawionych przez prokuraturę.
Śliz zakwestionował również zakres materiału dotyczącego sprawy Wojciecha Króla, wskazując, że wniosek dotyczący jego immunitetu liczył 13 stron i – jego zdaniem – był słabo udokumentowany w porównaniu z innymi sprawami.
„Wyłudzanie państwowych pieniędzy na powodzian nie może mieć miejsca”
Na zakończenie rozmowy Paweł Śliz odniósł się do doniesień dotyczących podejrzeń związanych z wypłatami odszkodowań za szkody powodziowe.
Polityk jednoznacznie potępił ewentualne wyłudzanie środków publicznych i zaapelował o szybkie działania organów ścigania.
„Wyłudzanie państwowych pieniędzy na powodzian nie może mieć miejsca. Żadna legitymacja nie może usprawiedliwiać tego” – powiedział.
Zaapelował również o przyspieszenie działań oraz wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które mogły dopuścić się nieprawidłowości.
Kraków bez Śliza. Kto zyska?
Wycofanie się Pawła Śliza z rywalizacji o prezydenturę Krakowa zmienia układ potencjalnych kandydatów. Polityk, który wcześniej pozostawiał możliwość startu w wyborach, ostatecznie zdecydował, że pozostanie w krajowej polityce.
Na razie nie wiadomo, kogo poprze Polska 2050. Sam Śliz pozostawił sobie w tej kwestii dużą swobodę i nie wykluczył żadnego nazwiska.
Z jego wypowiedzi wynika, że dla ugrupowania kluczowe będą przede wszystkim konkretne propozycje dotyczące przyszłości Krakowa, a nie samo nazwisko kandydata.
Wśród tematów, których Polska 2050 chce pilnować, znajdują się między innymi regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego, funkcjonowanie krakowskiej aglomeracji oraz opłata turystyczna.
Ostateczna decyzja dotycząca ewentualnego poparcia konkretnego kandydata przez Polskę 2050 ma zapaść później. Na dziś Paweł Śliz deklaruje jedno: sam o prezydenturę Krakowa walczyć nie będzie.

















