Do nietypowej interwencji doszło w rejonie ul. Rakowickiej w Krakowie. Patrol Straży Miejskiej podjął kontrolę wobec rowerzysty, który nie zastosował się do znaku C-16 „Droga dla pieszych”. Mężczyzna zsiadł z roweru, oparł go o stojak i podał strażnikom swoje dane ustnie. Tłumaczył, że nie ma przy sobie dokumentów. Początkowo nic nie wskazywało na to, że interwencja zakończy się w nietypowy sposób.
W pewnym momencie, gdy jeden ze strażników sięgnął po radiostację, aby zweryfikować podane dane, rowerzysta nagle rzucił się do ucieczki. Nie reagował na polecenia funkcjonariuszy i biegł tak długo, aż zniknął z ich pola widzenia.
Na miejscu pozostawił jednak rower. To właśnie jednoślad wzbudził zainteresowanie strażników. Zwrócili uwagę na jego wygląd, w tym świeżo położony lakier. Na miejsce wezwano policjantów, którzy sprawdzili numer seryjny roweru.
Podejrzenia szybko się potwierdziły. Rower figurował w policyjnych bazach jako skradziony. Jednoślad oraz wszystkie ustalenia dotyczące interwencji zostały przekazane policjantom. Teraz funkcjonariusze będą prowadzić dalsze czynności w sprawie zarówno skradzionego roweru, jak i mężczyzny, który uciekł podczas kontroli.

















