Odejście grupy polityków związanych z Mateuszem Morawieckim z Prawa i Sprawiedliwości wywołało różne reakcje w szeregach partii. Jak wynika z informacji przytoczonych przez Wirtualną Polskę, na Podhalu część lokalnych działaczy PiS przyjęła rozłam z dużym zadowoleniem. Powodem mają być przede wszystkim wewnętrzne konflikty i rywalizacja o miejsca na listach wyborczych. Podhale od lat jest jednym z najmocniejszych bastionów Prawa i Sprawiedliwości. Tym bardziej zaskakujące mogą być słowa lokalnych polityków, którzy otwarcie mówią o zadowoleniu z odejścia osób związanych z byłym premierem.
Jeden z wysoko postawionych działaczy PiS w powiecie tatrzańskim, cytowany przez WP, stwierdził, że politycy związani z Morawieckim byli dla miejscowych struktur przede wszystkim konkurencją.
– Dla nas to były obce ciała, które tylko miejsca na listach zabierały. Mam nadzieję, że do wyborów nie wrócą – mówi cytowany przez portal działacz.
Walka o miejsca na listach
Według rozmówcy WP w okręgu nowosądecko-podhalańskim już teraz trwa rywalizacja o przyszłe miejsca na listach wyborczych. W ostatnich wyborach parlamentarnych PiS zdobyło w tym okręgu sześć mandatów. Wcześniej partia miała siedmiu posłów.
Lokalni działacze mają liczyć na odzyskanie utraconego mandatu, a nawet poprawienie wyniku.
– Mamy tu masę wiernych wyborców. Działaczy chętnych na stanowiska też jest dużo. Więc o te sześć-siedem biorących miejsc na przyszłorocznych listach toczy się ostra walka – przekazano w rozmowie z WP.
Odejście polityków związanych z Morawieckim może dodatkowo zmienić układ sił przed kolejnymi wyborami.
Gut-Mostowy i Terlecki poza układanką?
W rozmowie z WP jeden z działaczy wskazuje również konkretnych polityków, których odejście może mieć znaczenie dla lokalnych struktur. Wśród nich wymieniany jest Andrzej Gut-Mostowy, który przeszedł do środowiska Mateusza Morawieckiego, a także Ryszard Terlecki, którego lokalni działacze określają jako polityka sprowadzonego do okręgu z zewnątrz.
– Czyli otwierają się realne możliwości dla przynajmniej dwóch nowych osób na zostanie posłami – mówi rozmówca portalu.
To właśnie możliwość zdobycia mandatów ma być jednym z powodów, dla których część lokalnych działaczy z optymizmem patrzy na obecne zmiany.
Na Podhalu nie kryją emocji
Według informacji WP wśród potencjalnych beneficjentów zmian wymieniani są m.in. Jan Piczura, Agata Zięba oraz były starosta tatrzański Piotr Bąk. W materiale pojawia się również nazwisko Anny Paluch. Jeden z rozmówców portalu twierdzi, że jej relacje z Andrzejem Gutem-Mostowym miały być bardzo złe.
– Po odejściu ludzi Morawieckiego akurat u nas w regionie rozpaczy nie ma – stwierdził cytowany przez WP działacz.
Sytuacja pokazuje, że rozłam na prawicy może mieć znaczenie nie tylko dla ogólnopolskiej polityki, ale również dla lokalnych układów w poszczególnych okręgach. Na Podhalu odejście części polityków może otworzyć drogę do walki o miejsca na listach dla osób, które dotychczas miały mniejsze szanse na uzyskanie mandatu.
Jednocześnie lokalni działacze PiS przekonują, że odpływ polityków związanych z Morawieckim nie musi oznaczać odpływu wyborców. Ich zdaniem elektorat pozostanie przy Prawie i Sprawiedliwości, a ewentualne nowe środowisko polityczne nie będzie w stanie łatwo przejąć poparcia partii Jarosława Kaczyńskiego.

















