Do tragicznego wypadku polskiego autokaru doszło w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3. Pojazd, którym podróżowała pielgrzymka z Podkarpacia wracająca z Bośni i Hercegowiny, zjechał z drogi i przewrócił się. Zginęło 12 osób, a kilkanaście zostało rannych. Szczególnie ważna informacja dla mieszkańców Małopolski: wśród poszkodowanych znalazły się dwie mieszkanki Gorlic – matka i córka. Jak przekazał wojewoda małopolski, obie kobiety są pod opieką węgierskich medyków.
Autokarem podróżowało 59 osób
W pojeździe znajdowało się 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Pielgrzymka wracała z Bośni i Hercegowiny, a większość uczestników pochodziła z województwa podkarpackiego. Wśród pasażerów były również osoby z Małopolski. Do wypadku doszło w rejonie miejscowości Mezőkeresztes, na jezdni autostrady M3 prowadzącej w kierunku Nyíregyházy. Według informacji węgierskich służb autokar zjechał z jezdni, wpadł do rowu i przewrócił się na bok. Akcja ratunkowa była bardzo trudna. Część osób została uwięziona we wraku, a ratownicy przez kilka godzin wydobywali poszkodowanych. Na miejsce skierowano również ciężki sprzęt, który miał umożliwić przesunięcie ważącego około 24 ton autokaru.
Stan części rannych jest ciężki
Według najnowszych danych przekazanych w niedzielę 10 osób znajduje się w ciężkim stanie, a część poszkodowanych przebywa w węgierskich szpitalach. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała, że wśród 57 pielgrzymów dwie osoby pochodziły z Gorlic, natomiast pozostali uczestnicy byli mieszkańcami województwa podkarpackiego.
Trwa ustalanie przyczyn tragedii
Wstępne ustalenia wskazują, że jedną z możliwych przyczyn wypadku mogło być zaśnięcie kierowcy. Kierowca został zatrzymany, a dokładne okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez węgierskie służby. Po tragedii polskie służby konsularne pozostają w kontakcie z władzami Węgier. Do sprawy odniósł się również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, zapewniając o działaniach polskiej służby konsularnej. Tragedia szczególnie mocno dotknęła Podkarpacie. Wojewoda Teresa Kubas-Hul zdecydowała o uczczeniu pamięci ofiar – 17 sierpnia w południe w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim zostanie ogłoszona minuta ciszy, a przez trzy dni flagi na budynkach urzędu zostaną opuszczone do połowy masztu.
To jedna z najtragiczniejszych katastrof drogowych z udziałem polskich turystów w ostatnich latach. Rodzinom ofiar składane są kondolencje, a poszkodowani pozostają pod opieką węgierskich lekarzy.

















