Alex Haditaghi w bardzo ostrych słowach odniósł się do informacji dotyczących zainteresowania Wieczystej Kraków Jean-Pierre’em Nsame. Właściciel Pogoni Szczecin zarzucił krakowskiemu klubowi kontaktowanie się z zawodnikiem związanym kontraktem z „Portowcami” bez wcześniejszej zgody jego obecnego pracodawcy. Zapowiedział również formalne działania wobec Wieczystej. Sprawa dotyczy 33-letniego Jean-Pierre’a Nsame, który przed rozpoczęciem obecnego sezonu związał się z Pogonią Szczecin. Kameruński napastnik znalazł się jednak także na liście zawodników rozważanych przez Wieczystą Kraków, która w ostatnim czasie intensywnie poszukiwała wzmocnienia ofensywy.
Wieczysta szukała napastnika
„Żółto-Czarni” dokonali już w ostatnim czasie kilku ruchów kadrowych. Do zespołu trafił między innymi Bartosz Białek, który miał rywalizować o miejsce w składzie lub tworzyć duet w ataku ze Stefanem Feiertagiem. Poważna kontuzja Austriaka sprawiła jednak, że władze Wieczystej musiały ponownie rozglądać się za wartościowym napastnikiem. Ostatecznie klub zdecydował się na pozyskanie dobrze znanego polskim kibicom Efthymiosa Koulourisa. Jak się jednak okazuje, Grek nie był jedynym zawodnikiem, którego kandydatura znalazła się na radarze krakowskiego klubu. Jednym z piłkarzy, z którymi Wieczysta miała podjąć rozmowy, był właśnie Jean-Pierre Nsame. I właśnie ten wątek wywołał ogromne emocje.
Haditaghi nie przebierał w słowach
Właściciel Pogoni Szczecin opublikował obszerne i niezwykle ostre oświadczenie. Alex Haditaghi twierdzi, że Wieczysta miała kontaktować się bezpośrednio z zawodnikiem oraz jego przedstawicielami, mimo że Nsame pozostaje związany ważnym kontraktem z Pogonią. Według Haditaghiego krakowski klub nie uzyskał wcześniej zgody „Portowców” na prowadzenie rozmów.
– Istnieją tylko dwa wyjaśnienia dla tego, co zrobili właściciele i zarząd Wieczystej Kraków: albo nie rozumieją zasad profesjonalnego futbolu i biznesu, albo są na tyle głupi i aroganccy, by wierzyć, że zasady PZPN, Ekstraklasy i FIFA ich nie dotyczą. Oba są żenujące – napisał właściciel Pogoni.
Haditaghi podkreślił, że Jean-Pierre Nsame zaledwie kilka tygodni wcześniej podpisał kontrakt ze szczecińskim klubem.
– A jednak, według dokumentów i korespondencji w naszym posiadaniu, Wieczysta skontaktowała się z naszym zawodnikiem i jego przedstawicielami, złożyła mu pisemną ofertę kontraktową około dwóch tygodni temu i zachęciła go do odejścia z Pogoni i dołączenia do nich na zasadzie wolnego transferu – stwierdził.
Właściciel Pogoni przekonuje, że klub ze Szczecina nie wyraził zgody na takie działania.
– Nigdy wcześniej nie uzyskali od nas zgody. Nigdy się z nami nie skontaktowali. Nigdy nie mieli naszej pisemnej ani ustnej autoryzacji – zaznaczył.
Formalne skargi do PZPN i Ekstraklasy
Sprawa ma mieć swój dalszy ciąg. Alex Haditaghi poinformował, że Pogoń Szczecin zdecydowała się już na złożenie formalnych skarg.
– Pogoń Szczecin złożyła formalne skargi do PZPN i Ekstraklasy. Oczekujemy poważnego, niezależnego i przejrzystego dochodzenia – przekazał.
W swoim wpisie właściciel Pogoni poruszył również kwestię relacji między właścicielem Wieczystej Wojciechem Kwietniem a prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarym Kuleszą. Haditaghi stwierdził, że dla uniknięcia choćby wrażenia konfliktu interesów prezes PZPN powinien wyłączyć się z zajmowania się tą sprawą. Zapowiedział także, że jeżeli – jego zdaniem – sprawa nie zostanie odpowiednio wyjaśniona na krajowym szczeblu, Pogoń może skierować ją dalej.
– Jeśli to nie zostanie załatwione właściwie i sprawiedliwie w Polsce, przez PZPN i Ekstraklasę, będziemy to zgłaszać do FIFA i będziemy dążyć do każdego dostępnego środka prawnego i regulacyjnego – zapowiedział.
„Pieniądze nie kupują własnego kodeksu zasad”
Najmocniejsza część wpisu była skierowana bezpośrednio w stronę właściciela Wieczystej Kraków. Haditaghi zarzucił krakowskiemu klubowi przekonanie, że posiadane pieniądze i pozycja mogą pozwolić na omijanie obowiązujących zasad.
– Pieniądze nie kupują własnego kodeksu zasad. Władza nie czyni Pana nietykalnym – napisał.
W dalszej części właściciel Pogoni podkreślił, że nie zamierza dopuścić do sytuacji, w której szczeciński klub będzie – jak twierdzi – traktowany inaczej niż pozostali uczestnicy profesjonalnych rozgrywek.
– Pogoń i ja nie boimy się. Nie damy się zastraszyć, onieśmielić ani przepychać – zaznaczył.
Haditaghi wskazał również, jak – jego zdaniem – powinny wyglądać ewentualne negocjacje dotyczące zawodnika związanego kontraktem.
– Chcecie jednego z naszych zawodników? Zadzwońcie do klubu. Złóżcie ofertę. Przestrzegajcie zasad. Rywalizujcie z nami. Kupcie od nas, jeśli się zgodzimy. Ale nie działajcie za naszymi plecami i nie oczekujcie, że będziemy milczeć – napisał.
Na końcu dodał krótko:
– Wybraliście niewłaściwy klub. Niewłaściwego właściciela!
Miał dostać konkretną ofertę
Do swojego wpisu Alex Haditaghi miał dołączyć dokument dotyczący propozycji kontraktowej dla Jean-Pierre’a Nsame. Z przedstawionych informacji wynika, że oferta zakładała podpisanie przez Kameruńczyka rocznej umowy z możliwością przedłużenia jej o kolejne 12 miesięcy. Warunkiem aktywowania opcji miałoby być rozegranie przez zawodnika 60 procent spotkań. Nsame miałby otrzymywać 35 tysięcy euro miesięcznie, a dodatkowo dostać premię w wysokości 30 tysięcy euro za podpisanie kontraktu. Dokument miał zostać podpisany przez dyrektora wykonawczego Wieczystej Łukasza Ścigalskiego. Sprawa może więc mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż zwykłe transferowe zamieszanie. Jeśli zarzuty Pogoni Szczecin zostaną potwierdzone przez właściwe organy, konflikt pomiędzy szczecińskim klubem a Wieczystą Kraków może przenieść się na poziom formalnych postępowań.
Jedno jest pewne – Alex Haditaghi nie zamierza tej sprawy odpuszczać. A jego słowa pokazują, że transferowa historia związana z Jean-Pierre’em Nsame dopiero się zaczyna.

















