Wieczysta Kraków przeprowadziła jeden z najgłośniejszych transferów ostatnich tygodni, pozyskując Efthymiosa Koulourisa. Ruch krakowskiego klubu wzbudził spore zainteresowanie, jednak zupełnie inaczej ocenia go Jarosław Królewski. Prezes Wisły Kraków wprost przyznał, że transfer Greka nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Wieczysta od dłuższego czasu poszukiwała napastnika, który miałby zapewnić zespołowi odpowiednią jakość w ofensywie. Ostatecznie wybór padł na dobrze znanego polskim kibicom Efthymiosa Koulourisa.
Grek w przeszłości występował w Pogoni Szczecin, gdzie dał się poznać jako skuteczny napastnik. Ostatni sezon spędził natomiast w saudyjskim Al-Ula. Teraz zdecydował się na powrót do Polski i podpisał z Wieczystą Kraków kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2028 roku. W umowie znalazła się również opcja jej przedłużenia.
Transfer wywołał spore poruszenie wśród kibiców i obserwatorów polskiej piłki. Według medialnych informacji krakowski klub musiał stawić czoła konkurencji innych zainteresowanych zawodnikiem, a warunki finansowe zaproponowane Koulourisowi mają plasować go wśród najlepiej opłacanych piłkarzy w Ekstraklasie.
Zupełnie inaczej całe wydarzenie ocenia jednak Jarosław Królewski. Prezes Wisły Kraków został zapytany o transfer lokalnego rywala w rozmowie z Meczyki.pl i nie krył swojego zdania.
– Żadnego wrażenia na mnie nie zrobił. Ja osobiście uważam, że każdy z naszych obecnych napastników jest lepszy niż Efthymios Koulouris. Po prostu taka jest moja opinia i dlatego nie zrobił – stwierdził Królewski.
Słowa prezesa Wisły z pewnością wywołają dyskusję wśród kibiców obu krakowskich klubów. W kadrze Białej Gwiazdy na pozycji napastnika mogą występować Jordi Sánchez, Ángel Rodado oraz Jérémy Guillemenot. Najlepiej obecnie prezentuje się Jordi Sánchez, który po awansie Wisły do Ekstraklasy zanotował pięć trafień w pięciu występach. Królewski nie ma jednak wątpliwości, że ofensywa jego zespołu dysponuje większą jakością niż nowy napastnik Wieczystej.
Transfer Koulourisa będzie więc szczególnie uważnie obserwowany w kolejnych miesiącach. Grek ma za sobą udaną przeszłość na polskich boiskach, a jego powrót do Krakowa zapowiada kolejną interesującą rywalizację między klubami z miasta.

















