Michał Drewnicki, krakowski radny i kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa, przekonuje, że jego celem jest wejście do drugiej tury przedterminowych wyborów. W rozmowie na antenie Telewizji wPolsce24 mówił o trwającej kampanii, nieufności wobec części publikowanych sondaży oraz wyrównanej – jak twierdzi – walce o miejsce w decydującym starciu.
– Robię wszystko, żeby być w tej drugiej turze i robię wszystko, żeby wygrać, bo po referendum wreszcie krakowianie mają szansę odsunąć Koalicję Obywatelską od władzy w Krakowie – powiedział Drewnicki.
Za miesiąc Kraków wybierze nowego prezydenta
Mieszkańcy Krakowa za miesiąc ponownie pójdą do urn, aby wybrać nowego prezydenta miasta. Przedterminowe wybory zostały zarządzone po referendum gminnym, w którym 24 maja odwołano dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Termin pierwszej tury wyborów premier wyznaczył na 27 września. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska wymaganej większości głosów, druga tura odbędzie się 11 października. Krakowianie będą mogli oddawać głosy w obwodowych komisjach wyborczych w godzinach od 7.00 do 21.00.
Zainteresowanie walką o najważniejszy urząd w Krakowie jest bardzo duże. O stanowisko prezydenta miasta chce ubiegać się 23 kandydatów. Zanim jednak formalnie staną się uczestnikami wyborów, muszą spełnić wszystkie wymogi przewidziane przez przepisy, w tym zebrać odpowiednią liczbę podpisów poparcia. Część osób ubiegających się o urząd zakończyła już zbiórkę.
Kampania wchodzi w decydującą fazę
Michał Drewnicki podkreślił w rozmowie z Telewizją wPolsce24, że najbliższe tygodnie będą dla kandydatów okresem intensywnej walki o poparcie mieszkańców.
– Skupiam się teraz na kampanii. Mamy równo miesiąc, więc teraz ten najbardziej intensywny czas. Natomiast tak naprawdę tę prekampanię prowadzę od początku czerwca – powiedział kandydat PiS.
Drewnicki jest jednym z bardziej rozpoznawalnych przedstawicieli krakowskiego Prawa i Sprawiedliwości. Jako radny miasta od miesięcy prowadzi działania związane z kampanią wyborczą i stara się dotrzeć do mieszkańców różnych części Krakowa. W rozmowie odniósł się również do sondaży, które w ostatnim czasie przedstawiają bardzo różne wyniki poparcia dla kandydatów.
„Nie wierzę do końca w te sondaże”
Kandydat PiS zwrócił uwagę, że według jednego z wcześniejszych badań miał cieszyć się poparciem na poziomie 20 procent, podczas gdy w innym, opublikowanym później sondażu jego wynik był znacznie niższy.
– W jednym sondażu sprzed kilku tygodni miałem 20 proc., teraz nagle jakiś pojawił się sondaż w wakacje, przez miesiąc zrobiony, że mam 7 proc., dlatego nie wierzę do końca w te sondaże – zaznaczył.
Według Drewnickiego różnice pomiędzy publikowanymi badaniami powodują, że należy zachować ostrożność przy ich interpretowaniu. Kandydat twierdzi, że z informacji, które do niego docierają, wynika zupełnie inny układ sił w walce o wejście do drugiej tury.
Drewnicki: walczę z Moniką Piątkowską o drugą turę
Michał Drewnicki przekazał, że według posiadanych przez niego informacji rywalizacja o drugie miejsce może być bardzo wyrównana. Jak powiedział, walczy o nie przede wszystkim z Moniką Piątkowską.
– Mamy, powiem tak, mamy pewne wewnętrzne w Krakowie sondaże. Nie robił tego mój komitet, robił to inny komitet, ale też mamy odsłuch i tak naprawdę ja z Moniką Piątkowską biję się o drugą turę. Mamy 1 proc. różnicy poparcia – przekazał.
Oznaczałoby to, że w ostatnich tygodniach kampanii walka o wejście do drugiej tury może być bardzo zacięta. Ostatecznie o tym, kto zmierzy się w decydującym głosowaniu, zdecydują jednak mieszkańcy Krakowa. Drewnicki zapowiedział, że zamierza wykorzystać najbliższy miesiąc na intensywną kampanię i walkę o jak najlepszy wynik.
„Robię wszystko, żeby wygrać”
Kandydat PiS nie ukrywa, że jego celem nie jest jedynie dobry wynik w pierwszej turze. Chce znaleźć się w finałowej rozgrywce, a następnie walczyć o objęcie stanowiska prezydenta Krakowa.
– Robię wszystko, żeby być w tej drugiej turze i robię wszystko, żeby wygrać, bo po referendum wreszcie krakowianie mają szansę odsunąć Koalicję Obywatelską od władzy w Krakowie – powiedział.
Przed kandydatami ostatnie tygodnie intensywnej kampanii. W tym czasie będą zabiegać o poparcie mieszkańców, prezentować swoje programy oraz przekonywać krakowian do swojej wizji funkcjonowania miasta. Pierwszym ważnym sprawdzianem będzie 27 września, kiedy mieszkańcy Krakowa wybiorą, którzy kandydaci – jeśli żaden nie zdobędzie większości potrzebnej do zwycięstwa w pierwszej turze – przejdą do zaplanowanej na 11 października drugiej tury wyborów.

















