Od ponad dwóch miesięcy Michał Pazdan pozostaje bez klubu. Po wygaśnięciu kontraktu z Wieczystą Kraków doświadczony obrońca nie znalazł jeszcze nowego pracodawcy. 38-krotny reprezentant Polski przyznał jednak, że nie zamierza za wszelką cenę podejmować pierwszej dostępnej propozycji i wciąż rozważa swoją dalszą przyszłość w futbolu. Michał Pazdan przez ostatnie trzy lata był jedną z najważniejszych postaci Wieczystej Kraków. W barwach krakowskiego klubu rozegrał 85 spotkań, a w zdecydowanej większości z nich pełnił funkcję kapitana zespołu. W tym czasie pomógł drużynie wywalczyć aż trzy awanse.
Mimo ogromnego wkładu w rozwój Wieczystej, jego umowa nie została przedłużona. Sam zawodnik nie ukrywał wcześniej, że sposób zakończenia współpracy pozostawił w nim pewien niedosyt. Pazdan liczył bowiem, że będzie mógł wraz z zespołem z Chałupnika zagrać również na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Dla 38-letniego defensora byłby to kolejny rozdział bogatej kariery w Ekstraklasie. Pazdan ma na swoim koncie aż 303 występy na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce, a kibice doskonale pamiętają go także z występów w reprezentacji Polski oraz Legii Warszawa.
Latem zainteresowanie jego pozyskaniem wykazywała między innymi Polonia Warszawa. Do transferu ostatecznie jednak nie doszło, ponieważ zawodnik nie chciał nagle zmieniać miejsca zamieszkania.
W niedzielę Michał Pazdan pojawił się przy okazji wydarzenia zorganizowanego z okazji 110-lecia Legii Warszawa. Były zawodnik stołecznego klubu, którego barwy reprezentował w latach 2015–2019, został zapytany na antenie Meczyki.pl o swoją przyszłość.
– Nie wiem, czy będę dalej grał w piłkę, czy nie. Jakieś zapytania są, ale chciałbym grać na wyższym poziomie. Czas pokaże – nie mam ciśnienia – powiedział Pazdan.
Słowa byłego reprezentanta Polski pokazują, że definitywne zakończenie kariery nie jest jeszcze przesądzone. Zainteresowanie jego usługami istnieje, jednak sam zawodnik chciałby kontynuować grę na odpowiednim poziomie.
Jeszcze w połowie sierpnia Michał Pazdan deklarował, że najchętniej znalazłby klub występujący w Ekstraklasie lub przynajmniej na jej zapleczu. Czy 38-letni obrońca znajdzie jeszcze nowy klub i wróci na boiska? Na razie pozostaje bez pracodawcy, ale jak sam podkreśla – nie zamierza podejmować decyzji pod presją czasu.

















